R E K L A M A
R E K L A M A

Motylek i baba ze wsi. Rozmowa z KATARZYNĄ PUZYŃSKĄ

Rozmowa z KATARZYNĄ PUZYŃSKĄ, psycholożką i pisarką.

Fot. Wikimedia

Większość przyszłych pisarzy pociąg do pióra objawiała już w szkole. A ty?

– Ja po prostu uwielbiałam książki. Na początku nie umiałam sama czytać, robiła to co wieczór moja mama. Poświęcała mi bardzo dużo czasu, a te książki były bramą do innego świata. To były oczywiście głównie propozycje dla dzieci, jakieś tam fantastyczne historie. „Opowieści z Narnii” – to była taka pierwsza książka, którą pamiętam. Dla mnie to było fascynujące, że te słowa, które były w niej zawarte, mogły nas przenieść gdzieś w zupełnie inną rzeczywistość. I to mnie tak zafascynowało, że od wczesnego dzieciństwa cały czas było we mnie. W szkole podstawowej miałam też bardzo fajną nauczycielkę od polskiego, która była mega zaangażowana w to, co robiła i cały czas budowała we mnie tę miłość do literatury.

– Czy już wtedy wyróżniałaś się w klasie, pisałaś lepiej od innych?

– Tego nie wiem. Ale dla mnie na przykład praca domowa to było coś fascynującego – że ja mogę wymyślać i zmyślać różne rzeczy. Tym bardziej że nauczycielka nas do tego zachęcała. Pisaliśmy opowiadania, jakieś tam różne sztuki. To, co mnie pociągało w książkach, to właśnie to wymyślanie, przenoszenie się w czasie i przestrzeni, jak w wehikule. To nie tylko fantastyka, bo jak czytasz książkę, jakąkolwiek, nawet reportaż, to i tak możesz się przenieść np. do Nowego Jorku. I jak czytasz o tym mieście, możesz podróżować bez podróżowania. Bo nie wszyscy mogą przecież tam pojechać. Wracając do wspomnień szkolnych, ten polski był dla mnie taką radością i to po prostu nigdy nie wygasło. Miałam to marzenie cały czas, żeby to była moja praca, ale myślałam, że to jest nierealne. Wydawało się mi, że pisarze to coś takiego niezwykłego, że to tacy… nadludzie. Może to jest brzydkie słowo, ale ktoś taki, kto jest zwykłym człowiekiem, sądzi zapewne, że pisarze to są jakieś niesamowite osoby. Wydawało mi się zupełnie niemożliwe, żebym ja była pisarzem.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-01-27

Michał Fajbusiewicz


Wiadomości
Ile kosztuje polski SAFE 0 procent? Komentarze na temat projektu
Opr. ADO
Prof. Bogdan Góralczyk: wojna z Iranem zmieni układ sił na świecie
Krzysztof Różycki
Blask złota z NBP oślepia wszystkich. Rozmowa z prof. MARKIEM BELKĄ
Tomasz Barański
Partia to ja. Rozmowa z MARCINEM PALADEM
Krzysztof Różycki
Maślarze górą. Czarnek kandydatem na premiera
K.R.
Społeczeństwo
Paralimpiada 2026. Start igrzysk Mediolan–Cortina
ANS na podst.: ansa.it, gazzetta.it, olympics.com, paralympic.org.pl, sky.it, corriere.it, comitatoparalimpico.it
Jest legendą polskiej siatkówki. Izabela Bełcik nie pożegnała się ze sportem
Tomasz Gawiński
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Złe towarzystwo przyniosło mu śmierć
Michał Fajbusiewicz
Burza w Tłuszczogrodzie. Czy korzystanie z AI przekreśla autorkę?
Andrzej Pustelnik
Herosi biznesu. Satelity myślą po polsku
Wybrała i oprac. E.W. na podst. wyborcza.biz
Świat/Peryskop
Hymny narodów świata. New Jersey
Henryk Martenka
Występ Melanii. Pierwsza dama przewodniczyła obradom ONZ
(EW) Na podst.: The Independent, The Guardian, whitehouse.gov
Smak Tajlandii. Od night marketów po świeże kokosy
Lilka Poncyliusz-Guranowska
Nagrania z przesłuchań Clintonów ujawnione. Chodzi o kontakty z Epsteinem
EW na podst.: AP News, Time, BBC, The Guardian, Al-Jazeera, abc.net.au
Lifestyle/Zdrowie
Raport: co trzecia osoba w Polsce cierpi na problemy trawienne
A.M.
Otyłość w Polsce. Syndrom „ostatniej wieczerzy” może mieć poważne skutki
A.M.
Ochman. Artysta totalny, artysta życia
Henryk Martenka
Miłość, Montmartre i Gershwin. Jazz pod paryskim niebiem
Henryk Martenka
Oferta pokoju. Muzyczne gwiazdy kontra Trump
Grzegorz Walenda
Angorka - nie tylko dla dzieci...