R E K L A M A
R E K L A M A

Punkt widzenia… Recenzja Audio RS 6 i RS Q8

...zależy od punktu siedzenia. W przypadku RS 6 i RS Q8 można to powiedzenie potraktować dosłownie. Kluczową różnicą między najpotężniejszymi spalinowymi i rodzinnymi modelami Audi, przynajmniej jeśli chodzi o codzienne wrażenia, jest właśnie pozycja za kierownicą. Wyższa lub niższa. Która jest „lepsza”, sprawdzałem przez ostatnie dwa tygodnie, kończąc bratobójczy pojedynek niemieckich gigantów bez wydania jednoznacznego werdyktu, czemu wciąż sam się dziwię.

Audi RS6 / Fot. Maciej Woldan

Faworyt był jeden, zdecydowany. Audi RS 6 od dawna – mowa nie tylko o opisywanej generacji, ale też o wcześniejszych – jest moją uniwersalną odpowiedzią na pytanie o „wymarzony samochód”. Jeśli potencjalny „garaż marzeń” miałby tylko jedno stanowisko, rodzinne niemieckie kombi o potężnym zapasie mocy to doskonały kompromis praktycznego wozu z nieoszukanym sportowym charakterem. Klasyczny, elegancki wygląd podkręcany efektownymi zabiegami stylistycznymi kojarzy się z biciem rekordów na torach wyścigowych (obniżony prześwit nadwozia, poszerzone nadkola, olbrzymie felgi). Z RS 6 znam się dość dobrze – mieliśmy już do czynienia w cywilnych i wyczynowych okolicznościach, choćby na torze Silesia Ring. I zawsze było wspaniale!

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-02-18

Maciej Woldan