R E K L A M A
R E K L A M A

Dziesięć lat milczenia Umberta Eco. Autor, który nie chciał pomników

Zanim zmarł, Umberto Eco poprosił, żeby przez dziesięć lat nie robić o nim konferencji. Ten czas akurat się skończył, ale słowa pisarza o kłamstwie, mediach i manipulacji dziś pasują do świata internetu bardziej niż kiedykolwiek. 

Umberto Eco /Źródło: YouTube

Długiego milczenia zażądał w swoich dyspozycjach testamentowych. Nie chciał akademii ku czci, nie chciał kongresów pełnych wzniosłych referatów i obowiązkowych zachwytów. Jak napisała w „Il Manifesto” jego wychowanka Valentina Pisanty, chodziło o uniknięcie przesadnych celebracji i narcystycznych wystąpień w stylu „ja i Umberto”. Eco nie chciał zostać połknięty przez retorykę. Nie życzył sobie, by jego nazwisko stało się marką, a myśl – zestawem cytatów wyrwanych z kontekstu i krążących w mediach społecznościowych jak złote sentencje bez treści. To nie był kaprys ani ekscentryczna poza. To była konsekwencja jego myślenia o kulturze i pamięci. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-03-08

ANS na podst.: ilpost.it, repubblica.it, rainews.it, ilmanifesto.it, sky.it, ilfattoquotidiano.it, vaticannews.va, ansa.it, elle.com