Morawiecki straszy W rozmowie z „Daily Express” Morawiecki zaznaczył, że choć Unia Europejska jest krzewicielem wielu słusznych idei, to dążenie do centralizacji może zakończyć się jej upadkiem. „Zapewne mam inne zdanie od większości Brytyjczyków, którzy poparli wyjście z Unii Europejskiej, bo ufam, że Unia Europejska ma swoje wartości, swoje zalety. Jednocześnie uważam, że tendencja, którą
Autor: angora
Prezydent liczy na wsparcie Trybunału Konstytucyjnego
Komunikat Kancelarii Prezydenta Kancelaria Prezydenta podała, że decyzja Andrzeja Dudy ma związek „z próbą nielegalnego usunięcia ze stanowiska Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego oraz niezgodną z prawem próbą wskazania nowego pełniącego obowiązki Prokuratora Krajowego„. Tymczasem na stronie Prokuratury Krajowej, gdzie wciąż są osoby z nadania Zbigniewa Ziobry, widnieje komunikat dotyczący decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który w poniedziałkowe
Morawieckiemu nie jest wstyd za aferę premiową
Gra reprezentacji nie satysfakcjonowała polskich kibiców Polacy w ostatnich finałach mistrzostwach świata po raz pierwszy od wielu lat wyszli z grupy. Remis z Meksykiem, wygrana z Arabią Saudyjską i przegrana z Argentyną wystarczyły, by dostać się do fazy pucharowej światowego czempionatu. Jednak – mówiąc delikatnie – styl pozostawiał wiele do życzenia. A symbolem niemocy i
Niedojrzałość polityczna prezydenta
Podpisał lex Tusk Andrzej Duda w lipcu minionego roku podważył swoją pozycję, jak podawał Bloomberg, gdyż wówczas zatwierdził lex Tusk — ustawę krytykowaną zarówno przez USA, jak i UE jako chytry manewr do ingerowania w październikowe wybory w Polsce. To rozwiązanie, przeforsowane na gwałt przez Prawo i Sprawiedliwość, miało dowieść rzekomych powiązań polskich polityków z
Ślimaki olbrzymie. Jedni je zwalczają, inni chcą mieć w domu
Niestety, Achatina fulica, jedna z największych inwazyjnych odmian, stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Jest pośrednim żywicielem wielu groźnych pasożytów, w tym Angiostrongylus cantonensis, wywołującego zapalenie opon mózgowych i mózgu, co może prowadzić do śmierci. Pomimo ostrzeżeń i walki z tą plagą w Ameryce, ślimaki olbrzymie rozprzestrzeniły się także w innych regionach, takich
„Król sanatoriów”. Granie i śpiewanie jest jak narkotyk
Przeszedł na emeryturę dwadzieścia lat temu. – Co wcale nie znaczy, że osiadłem na laurach. Granie i śpiewanie jest jak narkotyk, muszę to robić, bo nie mogę sobie znaleźć miejsca. Takie oczyszczenie, katharsis. Potrzebuję bodźca, żeby wyjść na estradę i zaśpiewać. Pół roku temu przygotowałem program z piosenkami o Gdańsku autorstwa Bogdana Malacha, Leszka Miodowicza, Leonarda Rybickiego i również mojego. Śpiewam też stare piosenki, takie z czasów budowy
Bezdomni? W Finlandii to żaden problem
54-letni Vehi Hinkka był bezdomny przez pięć lat, a teraz ma do dyspozycji jednopokojowe mieszkanie. Są w nim łóżko, fotel i mała kuchnia. Mówi, że wszystko mu się w nim podoba. Zamieszkał tu 10 lutego 2023 roku. Cieszy się, że ma gdzie wziąć prysznic, przygotować posiłek i zaprosić znajomych. Przyznaje, że od 23 lat jest
Prezydent jest smutny przez ekologów. Stacja na Nosalu nie zostanie rozbudowana
Jako powody resort podaje „braki formalne” w złożonych dokumentach. Inwestycji przeciwni byli także ekolodzy, którzy alarmowali, że wiąże się ona z wycinką drzew na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, a co za tym idzie – ze zniszczeniem ekosystemów. „Pierwszy narciarz RP” będzie niepocieszony. Co za szkoda, to wstrętne ministerstwo nie dało kasy na ośrodek, gdzie miał
Szantażyści jak terroryści. Prywatny detektyw przestrzega
– Trafiają do mnie klienci zdruzgotani, spłukani, po próbach samobójczych. Wyczerpali już swoje możliwości spłaty szantażysty, nabrali chwilówek, zapożyczyli się w zakładzie pracy, u rodziny. Płacą im, proszą o przekazanie kompromitujących materiałów, godzą się na upokarzające rzeczy, byle tylko dogadać się i zdjąć z siebie niebezpieczeństwo kompromitacji. I kiedy nie mają już z czego brać pieniędzy, to wtedy przychodzą, rozkładają ręce, płaczą, mówią, że nie wiedzą, co mają
Czy starość ma nas przerażać? Oczywiście, że nie!
Clare mieszka w uroczej chatce w rezerwacie przyrody na wybrzeżu, gdzie spędziliśmy sylwestra. Kiedy nasza grupa opalała się i skakała przez fale, ona gotowała obiady, pływała pontonem, a potem wędrowała po skałach w trampkach i z czapką z daszkiem na głowie. Martwi się, że coraz gorzej słyszy na jedno ucho, ale nadal jeździ do galerii