Dzięki temu szybciej można rozpoznać ryzyko zachorowania na czerniaka. To jeden z najbardziej agresywnych nowotworów skóry, jednak wykryty we wczesnym stadium daje bardzo duże szanse na pełne wyleczenie. – Gdy opalenizna zaczyna znikać, łatwiej zauważyć nowe znamiona lub zmiany, które pojawiły się w istniejących już zmianach barwnikowych. Każde znamię, które zmienia kolor, kształt, wielkość lub zaczyna budzić nasz niepokój, powinno zostać ocenione przez specjalistę – podkreśla prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski, specjalista chirurgii onkologicznej, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii.
Warto przy okazji wskazać trzy niebezpieczne mity dotyczące kontroli znamion po lecie:
1. Nieprawda, że jeśli nie doszło do oparzenia słonecznego, skóra jest bezpieczna. Ryzyko uszkodzeń skóry wiąże się nie tylko z widocznym poparzeniem, ale również z długotrwałą ekspozycją na promieniowanie UV, która kumuluje się przez całe życie.
2. Nieprawda, że czerniak dotyczy wyłącznie osób intensywnie się opalających. Na nowotwory skóry może zachorować każdy. Ryzyko jest większe m.in. u osób z jasną karnacją, licznymi znamionami czy dodatnim wywiadem rodzinnym, jednak czujność powinien zachować każdy.
3. Nieprawda, że jeśli znamię nie boli, nie trzeba go sprawdzać. Wczesny czerniak najczęściej nie powoduje bólu ani innych dolegliwości. Niepokój powinny wzbudzić przede wszystkim zmiany wyglądu znamienia.
O tym, jak duże jest zainteresowanie profilaktyką nowotworów skóry, przekonali się organizatorzy akcji „Skóra pod lupą – znamiona pod kontrolą”, realizowanej w ramach Kieleckiego Budżetu Obywatelskiego we współpracy ze Stowarzyszeniem Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma. Z możliwości sprawdzenia niepokojących zmian skorzystało blisko 900 mieszkańców, z których co dziesiąty został skierowany do dalszej diagnostyki.