„To było najkrwawsze uderzenie na Arabię Saudyjską od ponad dekady”, donosiła agencja AFP. Reuters napisał o „jednym z najpoważniejszych od lat zakłóceń w saudyjskim lotnictwie”. 10 października około godziny 15 czasu lokalnego w Rijadzie słyszano dwa wybuchy. Rakiety uderzyły w stołeczne lotnisko im. króla Chalida. Uszkodzone zostały terminale 3 i 4 oraz sprzęt radarowy i łącznościowy. Zginęło 13 osób, 309 zostało rannych. Wśród ofiar byli nie tylko Saudyjczycy, ale też obywatele USA, Bangladeszu, Indii, Egiptu, Jordanii, Syrii, Palestyny i Sudanu. Następnego dnia w kolejnym ataku zginęła co najmniej jedna osoba, a 11 zostało rannych.
Subskrybuj