R E K L A M A
R E K L A M A

Świątek znów zagrała jak za najlepszych lat! Rybakina bezradna w finale

Godzina i szesnaście minut. Tyle potrzebowała nasza tenisistka, żeby w finale turnieju WTA 1000 w Toronto rozprawić się z reprezentantką Kazachstanu Jeleną Rybakiną. Dla Świątek finałowe 6:2, 6:3 to więcej niż tylko wynik. To udowodnienie sobie, że wciąż potrafi dominować na światowych kortach i zamknięcie ust krytykom, którzy w ostatnim czasie byli wyjątkowo aktywni. 

Iga Świątek /Źródło: YouTube

Kryzys to mało powiedziane. Najlepsza polska tenisistka w historii, która swoimi spektakularnymi sukcesami rozpuściła nas i przyzwyczaiła do dominowania w światowej czołówce, jest w trakcie najtrudniejszego sezonu w życiu, o czym sama kilka razy mówiła mediom. Brak stabilnej formy, nerwy, fochy, chimery, frustracje… Wydawało się, że z „dawnej Igi”, która raptem rok temu wygrała najbardziej prestiżowy Wimbledon, demolując w finale rywalkę 6:0, 6:0, zostały tylko wspomnienia. Zła passa była pożywką dla hejterów. Na początku sierpnia do grona agresywnych krzykaczy dołączyła znana psycholog Ewa Woydyłło, nazywając Świątek w internetowym wywiadzie „głupiutką i wystraszoną”. Rozmowę niedługo później usunięto z sieci. Pozostawiono przeprosiny. Ripostę dała też sama zawodniczka. I to w najlepszy możliwy sposób. 

Ósma rakieta świata

Nie jako faworytka i liderka rankingu WTA, ale ósma rakieta świata. Z takiej pozycji startowała w Toronto Polka, która w ostatnich miesiącach w tajemniczy sposób gdzieś zatraciła moc do wygrywania najważniejszych starć. Tenis, zwłaszcza kobiecy, bywa nieprzewidywalny i typowanie wyników często jest wróżeniem z fusów. Świątek, choć przechodziła przez kolejne rundy, grała w kratkę. Potrafiła niemiłosiernie męczyć się w 1/8 finału z Ukrainką Martą Kostjuk, żeby zaraz później jak walec rozjechać Rosjankę Dianę Sznajder. Ostatecznie zameldowała się w finale, gdzie czekała na nią Jelena Rybakina, grająca pod flagą Kazachstanu. W meczu o wszystko Świątek pokazała najlepszą odsłonę siebie. Iga na kort wyszła nie tyle naładowana, ile wręcz nabuzowana energią i skupiona na celu. Wygrać bez zaprzątania sobie głowy czymkolwiek innym! Z kolei Rybakina sprawiała wrażenie zmęczonej i zniechęconej. Wynik takiej konfrontacji mógł być tylko jeden i po godzinie z hakiem nasza zawodniczka mogła rozpocząć świętowanie. Gołym okiem widać było wielkie emocje, jakie dusiła w sobie przez ostatni czas. Wrzask radości, zaciśnięta pięść i sugestywne wskazywanie palcem na głowę – te obrazki zapamiętamy z finału w Toronto. 

– Dla mnie zwycięstwo w Toronto to więcej niż tylko kolejny wynik w turnieju. Dziś chcę zadedykować ten tytuł wszystkim, którzy mierzą się z niesprawiedliwą oceną, negatywnością i hejtem – czy to w sporcie, czy w innym obszarze życia. Wiem, jak przytłaczające potrafi to być. Pamiętajcie, to nie czyjeś opinie Was definiują. Do wszystkich, którzy podążają swoją drogą – nie zatrzymujcie się. Tylko Wy wiecie, ile wysiłku i poświęceń za tym stoi. I zobaczcie, gdzie jestem dzisiaj wieczorem… – napisała na gorąco po meczu w mediach społecznościowych zwyciężczyni tegorocznego WTA 1000 Toronto. 

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy Iga Świątek już wróciła na właściwe tory i wróci do seryjnego wygrywania jak dawniej. Wiadomo, że przesunęła się o kilka miejsc w rankingu WTA, wskakując na piątą pozycję. Wydarzenia z Toronto powinny być potężnym i wyczekiwanym bodźcem, żeby rozprawić się z niszczącymi ją demonami. A słowa po finale, żeby dały do myślenia jej zawsze chętnym do głośnego zabierania głosu krytykom. Przed zbliżającym się wielkimi krokami wielkoszlemowym US Open (turniej potrwa od 30 sierpnia do 13 września) błyskawicznie odżyły nadzieje, że jeszcze będzie pięknie. Ważne, żeby nasze oczekiwania równie prędko nie przerodziły się w bezpardonowe ataki na – nie zapominajmy! – najlepszą polską tenisistkę w historii. 

2026-08-17

Maciej Woldan


Wiadomości
Powstrzymajmy nienawiść. Tragedia przerodziła się w polityczny spór
(KGB)
Nie podpalajcie Polski! Jedna zbrodnia, miliony oskarżonych
Jan Rojewski
Ropa tańsza niż w 2008 roku, a paliwo rekordowo drogie. Analityk wyjaśnia
Krzysztof Różycki
Społeczeństwo
Siła reprezentacji. Oczekujemy wyłącznie zwycięstw
Tomasz Zimoch
Szokująca zbrodnia w Jarosławiu. Nożownik zaatakował w klasztorze
ADO
Łódź nie boi się marzyć! Szesnasta edycja Light.Move.Festival. już za nami
Sylwia Witkowska
Świat/Peryskop
Truskawki schodzą pod ziemię. Turcja testuje rolnictwo przyszłości
ChS na podst.: www.hurriyetdailynews.com
Nowy front wielkich mocarstw. Arktyka staje się polem rywalizacji
KK na podst.: BBC, Reuters, The Daily Mail, El País, euperspectives.eu
Diana, jakiej nie znaliśmy. „Trudne dziecko” i jej droga do charyzmy
EW na podst.: The Independent, People, Vogue, InStyle, BBC
Lifestyle/Zdrowie
Jesteś zmęczony po pracy? Ten nawyk może pogarszać twój sen
A.M.
Fałszywki coraz lepsze, przepisy pełne dziur. AI robi świat w balona
Adam Owczarek
Bańki zamiast tabletek przeciwbólowych? Fizjoterapeuta wyjaśnia
Andrzej Marciniak
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Ozdoby sprzed tysięcy lat skrywają niezwykłą tajemnicę. Znaleziono na nich odciski palców
M.K. opr. na podst. focus.pl
Hotelowe gwiazdki na nowych zasadach. Jest zmiana dotycząca wielkości pokoi
Oz opr. na podst. geekweek.interia.pl
Polacy robią świetne wrażenie za granicą. Zajęli wysokie miejsce w rankingu
M.K. opr. na podst. national-geographic.pl