R E K L A M A
R E K L A M A

Ochrona dziedzictwa kosztem ludzi, czyli… Przeklęty prestiż

Wpis na listę światowego dziedzictwa UNESCO był kiedyś marzeniem miast i regionów. Oznaczał prestiż, międzynarodowe uznanie i potwierdzenie, że dane miejsce należy do najcenniejszych skarbów ludzkości.

Fot. Wikimedia

Był także przepustką do funduszy na ochronę zabytków i przyciągał turystów z całego świata. Teraz jednak zaszczyt zamienia się w ciężar.

Dobrym przykładem jest słowacka wieś Vlkolínec, malownicza osada ukryta w górach, złożona z kolorowych drewnianych domów, zamieszkana przez około 20 osób. Znalazła się na liście w 1993 roku i natychmiast stała się turystycznym magnesem. Co roku odwiedza ją ponad 100 tysięcy ludzi, co przynosi dochody, ale też ruch, tłok i życie podporządkowane oczekiwaniom przyjezdnych. Część mieszkańców uważa, że cena za światową sławę jest zbyt wysoka i domaga się wykreślenia wsi z listy. Podobne problemy pojawiły się tysiące kilometrów dalej, w tanzańskim obszarze Ngorongoro, jednym z najbardziej znanych afrykańskich rezerwatów, zamieszkiwanym od pokoleń przez pasterski lud Masajów.

Według lokalnych organizacji status UNESCO przyczynił się do zaostrzenia polityki ochrony przyrody, a w konsekwencji do ograniczenia mieszkańcom dostępu do tradycyjnych terenów wypasu. Zaistniał konflikt między obroną dziedzictwa a prawami ludzi. Celem UNESCO było ratowanie miejsc zagrożonych wojną, industrializacją i niekontrolowanym rozwojem. Wpis nadal gwarantuje prestiż, ale działa jak globalna reklama. W epoce mediów społecznościowych informacja o wyjątkowych obiektach dociera do milionów internautów. Tłumy ruszają na zwiedzanie. Sęk w tym, że wiele chronionych miejsc nie jest wyłącznie zabytkami. To żywe organizmy.

W Wenecji masowa turystyka doprowadziła do odpływu mieszkańców i zamiany części miasta w przestrzeń obsługującą głównie przyjezdnych. W chińskim Lijiangu historyczne centrum wypełniły pensjonaty i sklepy z pamiątkami. W Marrakeszu zainteresowanie inwestorów wywołało wzrost cen nieruchomości i proces gentryfikacji. Obiekty i obszary, które były normalną przestrzenią do życia, stają się scenografią dla gości. Domy zamieniają się w apartamenty na wynajem, sklepy spożywcze ustępują miejsca budkom z gadżetami, codzienność zaczyna przypominać przedstawienie odgrywane dla odwiedzających. 

2026-06-29

(EW) na podst. BBC, 12.06.2026


Wiadomości
Janowo? Siedem domów, trzech mieszkańców i… siedem bisów Artura Andrusa
A.P.
Sensacyjny plan przed wyborami. Tusk ustąpi kobiecie?
Krzysztof Różycki
13-letnia Maja nie żyje… Śpiewała z Łatwogangiem
(JR)
Społeczeństwo
Celebryta zna się na wszystkim. Od kebabów po czerwony dywan
Plotkara
Chrypka, która podbiła świat! Żegnamy Bonnie Tyler
Grzegorz Walenda
Dom na spółkę. Wspólnoty mieszkaniowe we Wrocławiu coraz popularniejsze
(EW) na podst.: Alicja Serafin. Nie komuna, tylko strategia przetrwania. Krytykapolityczna.pl
Świat/Peryskop
Trump zakpił z Meloni. Żart czy przekroczenie granicy?
ANS na podst.: corriere.it, sky.it, fanpage.it
Bikini ma 80 lat. Kostium, który podbił świat
ANS na podst.: d.repubblica.it, vanityfair.it, agi.it, corriere.it
Bliski Wschód na krawędzi wojny po śmierci Chameneiego
KK na podst.: BBC, Reuters, New York Times, Wall Street Journal, Times of Israel, Al Jazeera, Midde East Eye
Lifestyle/Zdrowie
Ten sport może wydłużyć życie nawet o 10 lat. Naukowcy wskazali zwycięzcę
A.M.
Obrazy pełne emocji. Wernisaż Adama Kozika w Janowie (10.07.2026)
Angora
Dietetyczka ostrzega: Rosół i suplementy nie zastąpią leczenia
Andrzej Marciniak
Angorka - nie tylko dla dzieci...
„Potęga Prasy” wraca do Rewala. Młodzi dziennikarze ruszają do pracy
Jakub Abramowicz (17 lat, Supraśl)
Tura trzecia – lato. Konkurs, jakiego jeszcze nie było!
Angora
Dzieci w Michigan mogą legalnie sprzedawać lemoniadę bez zezwoleń
G.K. opr. na podst. dobrewiadomosci.net.pl