R E K L A M A
R E K L A M A

Niemieckie AfD pod kontrolą kontrwywiadu. Czy w Polsce będzie podobnie?

Partia, która w Niemczech ma ponad 30 procent poparcia (AfD), została tam uznana za ekstremistyczną, „potencjalnie zagrażającą demokracji” i poddana nadzorowi kontrwywiadu.

Rys. Bing

Jeżeli jedna trzecia społeczeństwa stanowi ekstremum, to gdzie jest to centrum, które pozostałą część ma kontrolować? Niedługo na każdego kontrolowanego zwolennika AfD nie znajdzie się nawet pół kontrolera spoza nich. Niby to problem niemiecki i niech się oni martwią, ale Jan Wróbel w Dzienniku Gazecie Prawnej z brawurą zauważa, że „nie wystarcza wyobraźni, by przewidzieć, co by się działo w Polsce, gdyby to nasz kontr wywiad” wybierał sobie partie do kontroli według swojego widzimisię, „zwłaszcza że już niedługo będziemy mieć dwa kontrwywiady”.

A jeśli jeden, to kontrkontrwywiad. Wyznaczanie takich partii, które „zagrażają”, odbywałoby się według ewoluujących kryteriów, co dla kogo jest demokracją, i to zmiennych w czasie: mniej więcej wiadomo, że stale ktoś u nas łamie konstytucję, broniąc jej, i broni jej, ją łamiąc, co dotychczas sprawdza się jak amen w pacierzu, tak samo wśród partii siłą wprowadzających i wyprowadzających naprzemiennie modlitwę ze szkół. Nie ma zresztą co gdybać, bo poddawanie innych partii obserwacji jest u nas szeroko stosowaną metodą: czym innym bowiem było podsłuchiwanie osób uznanych za przeciwników politycznych systemem Pegasus przez Kamińskiego i Wąsika.

Jeżeli coś może dziwić, to dobór tych podsłuchiwanych osób, bo wśród nich nie było tak prawdziwie kluczowych postaci jak Tusk, co jednak pozwala się domyślać, że za nim skradano się innym -susem. Pojawiające się ostatnio – i ze wstrętem odrzucane przez PiS – podejrzenia, że Kamiński i Wąsik podsłuchiwali też swoich koleżków z tego samego rządu, są moim zdaniem najlepszą dla nich linią obrony, i nawet budzi dla nich pewną sympatię.

Aktualnie zaś (z opóźnieniem) kontroli poddaje się partię, która poprzednio wszystko kontrolowała, co powoduje, że łącznie (choć w różnym czasie) objętych nadzorem jest już dwie trzecie polskich partii politycznych „potencjalnie zagrażających demokracji”. A jeszcze nie ma wśród nich Konfederacji, która być może podpadałaby pod to jeszcze bardziej. Polska ochrona kontrwywiadowcza zorganizowana jest tak, że jedni obserwują drugich naprzemiennie pod dyktando werdyktów wyborczych społeczeństwa. Pół wygranej demokracji kontroluje drugie pół demokracji akurat przegranej, po czym zamieniają się one miejscami. Jest to jednak taka ochrona wywiadowcza, że nikt z zewnątrz nie kontroluje partii, tylko robią to one same.

Trochę jakby tajniacy chodzili za obiektami, a potem, na klaśnięcie przez wyborców, dotychczasowe obiekty ruszały za tajniakami. Obficie mnożone komisje śledcze są, niestety, jak same zajawki przyszłych informacji, które dopiero mają zdobyć. W efekcie żyjemy pod dyktando zapowiedzi różnych afer i nieprawidłowości, o którym wiedzieliśmy już od dawna. Można nawet powiedzieć, że o Pegasusie, wystawianych wizach oraz wyborach kopertowych wiedzieliśmy więcej, zanim zaczęto to badać. Nie wiemy nic więcej, niż wiedzieliśmy przed wyznaczeniem ich do badania, tyle że przynajmniej wówczas było to zrozumiałe.

Wysyp wyjaśniania (choć bez wyjaśnień) skutkuje tym, że całe serwisy informacyjne dotyczą tylko wydarzeń sprzed lat, nieznanych może jedynie widzom poprzedniej TVP Info, którzy teraz muszą dopiero nadrabiać zaległości. Ale wszyscy pozostali dowiadujemy się cały czas tego samego. Tak naprawdę jakby za karę – ale nie dla nich, lecz dla siebie – przerabiamy tylko powtórnie rządy PiS. A jest to coś, czego naprawdę nie chciałoby się już przeżyć, chyba nawet ich zwolennikom, a właściwie teraz już szczególnie im. „Polityka rządu jest marna, wybiórcza i zwykle dotyczy tego, co już było” – zauważa Jerzy Domański w Przeglądzie.

Powymieniano w zasadzie wszystkich prezesów spółek Skarbu Państwa, a teraz robi się audyty, aby ustalić dlaczego. Nawiasem mówiąc, nikt jednak tak często nie odwoływał prezesów tych spółek jak władza poprzednia, i teraz, broniąc odwoływanych, powinna w zasadzie domagać się przywrócenia ich wszystkich, co zapewniłoby każdej spółce prezesów naraz kilkunastu, a niektórym – kilkudziesięciu. Epidemiczny charakter przybrało uzależnienie, że dziennikarze wiedzą tylko to, co powiedzą im (jedni lub drudzy) politycy i nic poza tym.

Przegląd ustalił, co wystarczyło do ogólnego przekonania mediów, że Platforma pójdzie do wyborów samorządowych z Lewicą: „Wszystkie przecieki wychodziły ze środowiska Czarzastego, co miało kształtować opinię publiczną i postawić Tuska przed faktem dokonanym”. Po co jednak Tusk miałby holować Lewicę, w ogóle nie wiadomo, skoro – jak zauważa przytomnie z niemałym przerażeniem ten sam lewicowy Przegląd – samodzielnej lewicy już nie ma w sytuacji, kiedy „tylko trzech posłów Lewicy nie jest w strukturach rządowych”.

Okazuje się, że nie wiemy nic, co się dzieje, a z tego, co się dzieje, zazwyczaj nic nie rozumiemy, jednocześnie nie podnosząc nosa znad telewizora. Co zauważył z kolejnym przerażeniem Edward Miszczak, szef programowy Polsatu: „Czasami martwy ekran i czekanie na czyjeś wyjście potrafi zapewnić stacjom 26 proc. udziału w rynku. To pułap imprez sportowych czy Eurowizji”. Martwy ekran nas wchłonął. 

2024-02-12

Michał Ogórek


Wiadomości
Powstrzymajmy nienawiść. Tragedia przerodziła się w polityczny spór
(KGB)
Nie podpalajcie Polski! Jedna zbrodnia, miliony oskarżonych
Jan Rojewski
Ropa tańsza niż w 2008 roku, a paliwo rekordowo drogie. Analityk wyjaśnia
Krzysztof Różycki
Społeczeństwo
Siła reprezentacji. Oczekujemy wyłącznie zwycięstw
Tomasz Zimoch
Szokująca zbrodnia w Jarosławiu. Nożownik zaatakował w klasztorze
ADO
Łódź nie boi się marzyć! Szesnasta edycja Light.Move.Festival. już za nami
Sylwia Witkowska
Świat/Peryskop
Truskawki schodzą pod ziemię. Turcja testuje rolnictwo przyszłości
ChS na podst.: www.hurriyetdailynews.com
Nowy front wielkich mocarstw. Arktyka staje się polem rywalizacji
KK na podst.: BBC, Reuters, The Daily Mail, El País, euperspectives.eu
Diana, jakiej nie znaliśmy. „Trudne dziecko” i jej droga do charyzmy
EW na podst.: The Independent, People, Vogue, InStyle, BBC
Lifestyle/Zdrowie
Jesteś zmęczony po pracy? Ten nawyk może pogarszać twój sen
A.M.
Fałszywki coraz lepsze, przepisy pełne dziur. AI robi świat w balona
Adam Owczarek
Bańki zamiast tabletek przeciwbólowych? Fizjoterapeuta wyjaśnia
Andrzej Marciniak
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Ozdoby sprzed tysięcy lat skrywają niezwykłą tajemnicę. Znaleziono na nich odciski palców
M.K. opr. na podst. focus.pl
Hotelowe gwiazdki na nowych zasadach. Jest zmiana dotycząca wielkości pokoi
Oz opr. na podst. geekweek.interia.pl
Polacy robią świetne wrażenie za granicą. Zajęli wysokie miejsce w rankingu
M.K. opr. na podst. national-geographic.pl