R E K L A M A
R E K L A M A

Sukces, który zabija. Szklarska Poręba ma coraz mniej mieszkańców

Liczącą 6 tys. mieszkańców Szklarską Porębę odwiedzi tej zimy 2,5 mln turystów.

Fot. Wikimedia

W ferie, przerwę świąteczną, wakacje, majówkę nie da się tu żyć. Korki, puste półki, drożyzna – w końcu właściciele restauracji, knajpek, sklepów z pamiątkami muszą zarobić, by przeżyć do następnego sezonu. Nieoficjalnie można też usłyszeć, że 40 tys. miejsc noclegowych to jednak było za dużo. Że takiego najazdu nie wytrzymuje infrastruktura – stąd braki wody, problemy ze ściekami, śmieciami.

Liczba stałych mieszkańców Szklarskiej kurczy się. Ludzie przeprowadzają się do Jeleniej Góry. Także dlatego, że sprzedaż mieszkań na wynajem podbiła ceny i nikogo już nie stać na kupno własnych czterech ścian. Jeden z miejscowych żali się na spadającą jakość życia. Do niedawna ze swojej kamienicy miał widok na łąki, góry i lasy. Dzisiaj patrzy na apartamentowce z mieszkaniami na wynajem.

– Turysta spędza tu kilka, kilkanaście dni, a my lata całe. Przyjezdnych to nawet nie obchodzi, gdzie spędzają urlop, mówi Monika Rusztecka- Rodziewicz z Karkonoskiego Parku Narodowego.

– Tatry czy Karkonosze to dla nich bez różnicy. Pchają się w najbardziej popularne miejsca. Często są wygodni lub leniwi. Czasem groźnie bezmyślni, jak grupa, która weszła na dach spodków obserwatorium meteorologicznego na Śnieżce, żeby zrobić sobie selfie. Włodarze turystycznych miast, jak Szklarska Poręba, naprawdę chcieliby coś zmienić, choćby ukrócić te wszystkie budowy, ale nie mogą.

– Nie mamy żadnych narzędzi (…). Nie możemy zmienić planów już zaakceptowanych, bo nie stać nas na koszty odszkodowań. Żadnej gminy na to nie stać, a pozwolenia na budowę procedowane są w starostwie powiatowym i często bywa tak, że o kolejnej inwestycji dowiadujemy się, kiedy koparka wjeżdża na jakiś teren (…). Gdybym miał środki, to najchętniej odkupiłbym tereny cenne przyrodniczo i krajobrazowo, zostawił je w zasobach miasta, by służyły wszystkim, a nie tylko zabudowie – mówi burmistrz Paweł Popłoński.

W weekend poprzedzający święto Trzech Króli zabrakło wody na 62 ulicach.

– Pobór wzrósł nawet dziesięciokrotnie w stosunku do tego sprzed kilku lat – uświadamia Monika Rusztecka- Rodziewicz. Jednocześnie im więcej zużywa się wody, tym więcej ścieków w kanalizacji.

– Infrastruktura nie zawsze potrafi te ścieki oczyścić. W efekcie trafiają bezpośrednio do strumieni i potoków górskich. 

2025-01-27

E.W. na podst. Katarzyna Kaczorowska. „Karkonosze ledwo dyszą”. „Polityka” nr 4/2025


Wiadomości
Seyla Benhabib: USA na drodze ku państwu o cechach mafijnych
PKU na podst.: FAZ, hannah-arendt-verein.de
Chatham House o nadchodzącym roku. Najczęściej mylą się eksperci
HM na podst. Chatham House, „The World in 2026”
Tydzień z życia gwiazd. Najdroższa gwiazda sylwestra Polsatu
Katarzyna Gorzkiewicz
Tydzień z życia polityków. Jedna partia, dwie wigilie
Zebrała Katarzyna Gorzkiewicz
Społeczeństwo
Klejnoty cesarskie, czyli jak ostatni… Cesarz wystawił I Republikę
Beata Dżon-Ozimek
Całujemy się od milionów lat! Wskazują na to badania DNA
(KGB) na podst. Radio Zet
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zamordowali, bo potrzebowali forsy na telefony
Michał Fajbusiewicz
Świat/Peryskop
The show must go on! Niepewny, lecz pełen nadziei nowy rok w Paryżu
Leszek Turkiewicz
Hymny narodów świata. Pernambuco
Henryk Martenka
Gdy opada maska. Japońskie podejście do jedzenia
Dominika Giordano
Kasynowa potęga. Rumunia wiedzie hazardowy prym
(ChS) na podst. Libertatea (www.libertatea.ro)
Tyrać jak hiszpański kelner. To oni są filarem gospodarki
Michał Kurowicki
Lifestyle/Zdrowie
Krzysztof Ibisz: energia i charyzma są ważniejsze niż garnitur
Krzysztof Pyzia
Nie pytaj bota o raka! Sztuczna inteligencja to nie lekarz
Wybrała i oprac. E.W. „Gazeta Wyborcza”, „Pacjenci traktują chatboty jak lekarzy. Czy AI ich zastąpi?”
Medytacja zamiast hantli. Nowy trend w walce ze stresem
A.M.
Zagrożenie antybiotykoopornością. Cicha pandemia XXI wieku
Andrzej Marciniak
Pan Jan. Nowicki w książce Aleksandry Szkarłat
Henryk Martenka
Angorka - nie tylko dla dzieci...