Na ulice Belgradu wyszły tłumy. Śpiewano, tańczono i skandowano „Zwycięstwo!”. Setki aut krążyły po mieście, trąbiąc klaksonami bez ustanku. Od dawna wybory nie wywołały takich emocji. W Wiedniu, gdzie mieszka jedna z największych serbskich diaspor, wyborcy czekali cztery godziny w kolejce przed ambasadą, aby oddać głos. 6,4 miliona osób wybrało 250 deputowanych do Skupštiny. Od czasu rozpadu Jugosławii w 1991 roku nie było takiej frekwencji. 52 proc. zagłosowało na Listę Studencką, co przekłada się na 140 mandatów poselskich.
Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.
Już od
22,00 zł/mies
Subskrybuj