Zdjęcia wybrała jego żona i wieloletnia menedżerka Dorota Urbaniak. To nie jest wystawa o wielkiej scenie, sławie i światowych koncertach. Przeciwnie. Na fotografiach oglądamy Michała przede wszystkim jako męża, przyjaciela, podróżnika i człowieka obdarzonego ogromnym poczuciem humoru. Są wśród nich chwile z codziennego życia, wspólnych podróży i muzycznych tras. Fotografie powstawały na różnych kontynentach i w wielu krajach, podczas wakacji oraz koncertów. – Chciałam po raz pierwszy pokazać Michała takim, jakim był na co dzień – prywatnie, poza sceną, bez braw i reflektorów. Michał miał świetne poczucie humoru i lubił się wygłupiać, bo wiedział, że mnie tym rozśmieszy – mówi Dorota Urbaniak.
Wybór fotografii okazał się dla niej bardzo osobistym doświadczeniem. – Wybierając zdjęcia, ciągle się wzruszałam i przypominałam sobie wszystkie sytuacje, kiedy je dla nas robiłam – przyznała. Fotografie są krótkim, ale niezwykle osobistym zapisem 25 lat wspólnego życia Doroty i Michała Urbaniaków. Nie pokazują legendy jazzu, lecz człowieka, który tę legendę tworzył.
Miał tu przyjechać
Wystawa w Janowie ma jeszcze jeden wymiar, szczególny. Michał Urbaniak bardzo chciał odwiedzić Wioskę Artystyczną. Inspirowała go idea tego miejsca. Chciał zagrać tu koncert, spotkać się z publicznością i porozmawiać o muzyce. Z uśmiechem powtarzał nawet, że kiedyś przywiezie do Janowa amerykańskich jazzmanów. „Oni tu oszaleją z radości” – mówił. Niestety, stan zdrowia nie pozwolił mu zrealizować tych planów. Dlatego sobotni wernisaż był w pewnym sensie jego spóźnioną wizytą w Janowie. – Razem chcieliśmy przyjechać do Janowa, ale życie pisze własne scenariusze. Niech ta wystawa będzie symbolicznym spełnieniem jego planu. Skoro nie mógł być tu osobiście, niech będzie obecny poprzez te zdjęcia, wspomnienia i swoją niezwykłą energię, którą tak hojnie dzielił się z ludźmi – powiedziała Dorota Urbaniak. I rzeczywiście, oglądając fotografie, trudno nie odnieść wrażenia, że Michał jest na nich wciąż obecny. Śmieje się, wygłupia, podróżuje, odpoczywa. Jest po prostu Michasiem – człowiekiem, którego najbliżsi znali zupełnie inaczej niż publiczność oglądająca go na scenie.
Człowiek, który nie uznawał muzycznych granic
Michał Urbaniak urodził się 22 stycznia 1943 roku w Warszawie. Zmarł 20 grudnia 2025 roku, również w Warszawie. Był światowej klasy skrzypkiem i saksofonistą, kompozytorem oraz aranżerem. Przez ponad sześć dekad rozwijał własny język muzyczny, łącząc jazz z rockiem, funkiem, muzyką elektroniczną i etniczną. Karierę rozpoczynał w Polsce, współpracując z czołowymi przedstawicielami rodzimej sceny jazzowej, m.in. Krzysztofem Komedą i Andrzejem Trzaskowskim. Na początku lat 70. wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie szybko zdobył uznanie i nawiązał współpracę z największymi nazwiskami światowej muzyki – m.in. Herbiem Hancockiem, Quincym Jonesem, George’em Bensonem, Billym Cobhamem, Marcusem Millerem i Milesem Davisem. Był jednym ze światowych współtwórców fusion jazzu. Stworzył takie projekty jak Urbanator, UrbSymphony i Organator.
Jego charakterystyczne brzmienie uczyniło go jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich muzyków na świecie. Był także twórcą koncepcji pięciostrunowych skrzypiec. Jego dorobek obejmuje ponad 120 albumów oraz setki koncertów na najważniejszych scenach Europy, Ameryki i Azji. Zdobył liczne nagrody i wyróżnienia, a kolejne pokolenia muzyków inspirowały się jego twórczością. Michał Urbaniak zwykł mawiać: „Bóg stworzył muzykę, a ludzie podzielili ją na kategorie”. Wystawa „Michaś” pokazuje, że podobnie można spojrzeć na samego artystę. Można podzielić jego życie na koncerty, płyty, nagrody i wielką karierę. Ale na tych 18 fotografiach wszystkie te kategorie znikają. Zostaje człowiek. Michaś.
***
W sielskim rytmie
Wioska Artystyczna Janowo k. Rewala zaprasza na kolejny tydzień pełen teatru, muzyki, warsztatów i spotkań. W programie coś dla dorosłych, dzieci i całych rodzin, a wszystko w otoczeniu przyrody i zrewitalizowanych XVIII-wiecznych budynków.
Impro w kilku smakach
Początek tygodnia należy do aktorów Sceny IMPRO Teatru Nowego w Łodzi. We wtorek i czwartek o godz. 17 zaproszą rodziny na inter aktywne bajki „Wymyślanki”, a w poniedziałek, środę i sobotę o godz. 18 – w ramach cyklu „Cała sala śpiewa z nami” – na wspólne śpiewanie polskich przebojów.
Od poniedziałku do piątku o godz. 20.15 odbywać się będą improwizowane komedie, m.in. „CSI: Kryminalne zagadki Rewala”, „Zaśpiewaj mi to”, „Wakacyjny Horror Story” i „Romans zza parawanu”. To publiczność decyduje, jak potoczy się akcja – podsuwa pomysły, wybiera role, miejsca i może zmienić bieg wydarzeń.
Okiem prawnika i dziennikarza
W długi sierpniowy weekend na scenie pojawi się spektakl „Stosunki prawne” Magdaleny Engelmajer i Bartosza Mazura – komedia o relacjach, miłości i codzienności opowiedziana językiem inspirowanym Kodeksem cywilnym.
W niedzielę dziennikarz radiowy Kuba Strzyczkowski podczas spotkania „Głos i cała reszta” opowie o pracy przed mikrofonem i sztuce prowadzenia konwersacji z wymagającymi rozmówcami.
Kreatywne warsztaty
Janowo to także warsztaty. Do 18 sierpnia Elżbieta Bogacz, założycielka marki „Plotę Robotę”, prowadzi zajęcia rękodzielnicze z wykorzystaniem m.in. makramy, szydełkowania i decoupage’u.
We wtorek, w środę i czwartek odbędą się warsztaty przyrodniczo-plastyczne „Dzika plastyka” Emilii Twardowskiej oraz kolaż „Wydrzyj się!” Dagmary Appel.
Co jeszcze…
Poza wydarzeniami artystycznymi na odwiedzających czekają wystawa zdjęć łódzkiego „Light.Move.Festival”, kilka wystaw malarskich oraz fotografie Doroty Urbaniak przedstawiające jej męża Michała Urbaniaka. Na miejscu działa także galeria z pamiątkami, kawiarnia serwująca aromatyczną kawę i domowe ciasto oraz bar, w którym można zjeść m.in. żurek, janowiaki, kiełbaski, śledzie i dania wege kuchni indyjskiej. W tym roku po raz pierwszy w menu pojawiła się także kukurydza po turecku. Na terenie Wioski Artystycznej działają również antykwariat i księgarnia oraz mała sala koncertowa. Dla dzieci przygotowano przestrzeń do gier i zabaw. Charakter Janowa podkreślają także stare, często zabytkowe futryny z ręcznie malowanymi drzwiami, które stały się jedną z nietypowych atrakcji i chętnie wykorzystywanym tłem do pamiątkowych zdjęć.