R E K L A M A
R E K L A M A

Pół Polski mieszka nielegalnie. Niski sufit może doprowadzić do eksmisji

Pani Karolina wchodzi na stołek i mierzy odległość sufitu od podłogi. – Jest 2,24 metra – odczytuje pomiar. – A według przepisów musi być przynajmniej 2,50. Czyli to mieszkanie jest nielegalne i mój brat powinien się stąd wyprowadzić. Tak orzekł urząd, bo stryj doniósł na Artura do nadzoru budowlanego i mamy kłopot.

Fot. kadr z reportażu Interwencji

Artur – brat Karoliny – mieszka tu od zawsze, czyli od urodzenia. Dziadek wybudował dom w 1971 roku i testamentem podzielił go tak, że poddasze dostał jego żyjący dotychczas brat, czyli wiekowy już stryjek, a podpiwniczenie i pierwsze piętro przypadły wnukom, czyli Karolinie i Arturowi (rodzeństwo taki podział zgodnie ustaliło). Ponieważ pani Karolina prowadzi rodzinne życie i swoje dzieci musi wychowywać na większej przestrzeni, bezdzietnemu Arturowi przypadł sam dół, czyli to nieszczęsne 2,24 od sufitu do podłogi. Nikomu to nigdy nie przeszkadzało, nikomu nie przyszło do głowy, żeby podważać wolę zmarłego dziadka, tyle że po jakimś czasie rodzeństwu sąsiedztwo ze stryjem przestało się układać. – O co się kłócicie? – pyta reporterka. – Bo Karolina nie oddała mi 3200 za kombajn – odpowiada stryj. – Jaki kombajn? – bez odpowiedzi. – Kiedyś moje psy pokąsały jego kury i dostałam miesiąc ograniczenia wolności – mówi Karolina. – Bo ona donosi na mnie, że palę patykami i papierem – odpowiada stryj. Ot, rodzinne pożycie.

W końcu stryj znalazł sposób na nielubianych krewnych: w piśmie do nadzoru budowlanego doniósł, że podpiwniczenie, w którym mieszka Artur, nie spełnia wymogów. – To prawda – mówi urzędniczka. – Pomieszczeń poniżej 2,50 nie można zasiedlać.

Oglądamy mieszkanie pana Artura: jest schludnie, nowocześnie, jest pokój, jest kuchnia ze zlewem, sanitariat… zabrakło 26 centymetrów od sufitu do podłogi.

Za czasów PRL-u tak budowano, żeby oszukać system – ujawnia urzędniczka z nadzoru budowlanego. – Zgłaszano podpiwniczenie, a urządzano w nim mieszkania. Teraz to nielegalne i trzeba tę samowolę zalegalizować. – Zgodzi się pan na legalizację tego mieszkania – pyta autorka, zwracając się do stryja, bo przecież on jest współwłaścicielem domu i jako taki musi wyrazić zgodę. – Jestem chory i nie mam siły na urzędy – odpowiada, czyli się nie zgodzi.

Rajd autorki z kamerą po Polsce ukazuje wiele domów z wysokim podpiwniczeniem, co oznacza, że trzeba by wysiedlić tysiące ludzi. Naprawdę? 

2026-03-16

Wojciech Barczak na podst. „Pokój za niski” – Dominika Bachońska Interwencja, Polsat


Wiadomości
Pozostała pustka. Nie żyje Andrzej Olechowski
AB
Nie ma świętych krów. Publiczne pieniądze pod ochroną
Tomasz Barański
„Walczył o ludzkie życia”. Wspomnienia o Łukaszu Litewce
Tomasz Zimoch
Społeczeństwo
Karolina Pajączkowska po głośnym odejściu z TVP nie porzuciła dziennikarstwa
Tomasz Gawiński
Konflikt z sercem w tle. Centrum Zdrowia Matki Polki wyrzuca fundację
Tomasz Patora
Droga do French Open. Iga Świątek walczy o powrót do formy
Maciej Woldan
Świat/Peryskop
Robot wygrywa półmaraton w Pekinie. Nowa era sztucznej inteligencji?
ANS na podst.: sport.sky.it, ansa.it, futuroprossimo.it, rainews.it, repubblica.it, ilpost.it, hdblog.it
Testament, który zaskoczył Włochy. Polityczka oddała wszystko społeczeństwu
ANS na podst.: varesenews.it, corriere.it, repubblica.it, senato.it, tecnicadellascuola.it, ansa.it
Joel Meyerowitz. Facet, który pokolorował ulicę
(ANS) Na podst.: repubblica.it, corriere.it, Il Giornale dell’Arte
Lifestyle/Zdrowie
Utrata włosów podczas leczenia onkologicznego. Ekspertka o wpływie na pacjentki
Andrzej Marciniak
I Love Juice, czyli dieta na miarę. Herosi biznesu
E.W. na podst. sukces.rp.pl
Źródła szczęścia. Duńczycy – zamożni, równi i ufni
Wybrała i oprac. E.W. na podst.: Jarosław Kamiński. Szczęście w Danii stabilnie, czyli wysoko. Obserwatorfinansowy.pl, 21.04. 2026 
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Hikikomori, czyli cicha epidemia samotności. Zjawisko wychodzi poza Japonię
Oz opr. na podst. www.geekweek.interia.pl
Kazik w podróży. Historia Saamów
H.J.