Czas pędzi jak szalony. Złapałem się na tym, chcąc pisać o Cuprze jako wciąż stosunkowo nowym producencie. Tymczasem hiszpańska marka o sportowym charakterze wyodrębniła się z Seata i powstała na początku 2018 roku. Osiem lat temu! Z nowicjuszem nie ma więc wiele wspólnego. Natomiast doświadczenie w postaci kilku prężnych lat na rynku pozwala z pełnym przekonaniem uznać, że pomysł na Cuprę był świetny. W grupie Volkswagena brakowało właśnie takiej odmiany. Świeżej krwi. W przeciwieństwie do często zbyt ugrzecznionego i nijakiego Volkswagena, na którego tle ostatnio nawet Skoda wypada ciekawiej, Cupra jawi się jako szalony, buńczuczny krewny. Ze sloganowym hiszpańskim temperamentem. Sprzedaż Seata spadała na łeb na szyję, natomiast Cupra chwali się coraz lepszymi wynikami.
Wywołana do tablicy Skoda Enyaq Coupé zakorzeniła się w mojej pamięci jako jeden z fajniejszych SUV-ów na prąd. Dobrze się prowadziła, miała wydajny napęd, elegancko wykończone i bardzo przestronne wnętrze… Cupra Tavascan ma dokładnie te same atuty, ale ma też coś ekstra. Prezencję nasuwającą skojarzenie z zadziornym, drapieżnym wozem. Tavascan od pierwszego wejrzenia wpadł mi w oko i przez kolejnych siedem dni, kiedy nim jeździłem, z niego nie wypadł. To bardzo udany stylistycznie projekt. O ostrych liniach, dynamicznej sylwetce, efektownych smaczkach w postaci długiej ledowej listwy z tyłu czy podświetlanych znaczków. Auto jest zgrabne, bije od niego lekkość, ale to nie kompakt. 4,64 metra długości plasuje go w hierarchii wyżej, w segmencie D. Płaska podłoga z tyłu zapewnia dużo przestrzeni na nogi, a opadająca „na sportowo” linia dachu wbrew pozorom nie powoduje, że wyżsi pasażerowie szorują czuprynami o sufit. Ustawny bagażnik ma przyzwoite 540 litrów pojemności. Wydawałoby się, że trudno wykrzesać więcej z takiego nadwozia… To nie do końca prawda. Właściwie identyczna pod względem wymiarów zewnętrznych (różnice są symboliczne, liczone w milimetrach) Enyaq Coupé jest jeszcze bardziej obszerna. Skoda w dziedzinie wyciskania jak największej przestrzeni jest na mistrzowskim poziomie – za dowód niech posłuży flagowy model Superb – niemniej Cuprze brakuje w tej sztuce naprawdę niewiele.

Subskrybuj