– Prezydent Nawrocki ściskał się z szefem białostockich neonazistów – witamy w brunatnej Polsce (…). Filmik udostępnili na jednym z portali społecznościowych posłowie PiS Michał Woś i Sebastian Kaleta (…). „Dragon” jest członkiem białostockiego środowiska nazistowskiego, którego członkowie m.in. zamordowali w przeszłości dziecko policjanta czy zgwałcili zbiorowo małą dziewczynkę. To przestępcy związani z gangami kibolskimi, które funkcjonują na obrzeżach klubu sportowego Jagiellonia. Od lat zajmują się sprzedażą narkotyków w Białymstoku i zmuszają kobiety do prostytucji. Całe to patologiczne środowisko spaja ideologia neonazistowska. Najwyraźniej takie sutenerskie i nazistowskie klimaty odpowiadają aktualnemu mieszkańcowi Pałacu Prezydenckiego w Warszawie – napisał na portalu X Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich (@OmzRi).
– Pan Prezydent wziął udział we Mszy Świętej, a następnie wygłosił przemówienie do zgromadzonych Pielgrzymów. Jak w każdym tego typu otwartym wydarzeniu publicznym z udziałem Prezydenta RP była okazja do krótkich, bezpośrednich i kurtuazyjnych powitań Pana Prezydenta z uczestnikami Pielgrzymki – na łamach Wirtualnej Polski sytuację komentował rzecznik prasowy Prezydenta RP Rafał Leśkiewicz.
– Policjanci walczą ze środowiskiem pseudokibiców, zamykają tych, którzy handlują prochami, którzy dopuszczają się gwałtów i rozbojów. A tutaj nagle okazuje się, że prezydent Polski ma kontakty w takim środowisku. To jest bardzo poważny przestępca – mówił na antenie Polsat News minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. W Programie III Polskiego Radia dodał, że tego typu kontakty są zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa, a całe spotkanie nie było przypadkowe. – Ten facet na tym spotkaniu nie wygląda na gościa w dziesiątym rzędzie. Wygląda jak lider środowiska, który wita pana prezydenta. Nie ma wątpliwości, że kancelaria pana prezydenta wiedziała o jego obecności. To nie jest przypadkowe spotkanie na ulicy. I pytanie, czy wiedziała o tym SOP, czy SOP była poinformowana – mówił Kierwiński. Zaznaczył też, że nie powstrzyma prezydenta czy żadnej osoby ochranianej przed zrobieniem jakiejś rzeczy, na którą ta osoba ma ochotę, a funkcjonariusze są od tego, żeby zapewnić bezpieczeństwo, ale nie, żeby decydować za osobę, którą chronią.
Do sprawy, także w radiowej Trójce, odniósł się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. – Pokaż mi, jakich masz przyjaciół, powiem ci, kim jesteś – stwierdził.
– Mam wrażenie, że prezydent wsiadł na smoka, który nie wiadomo gdzie go powiezie – mówił w TVN24 senator Krzysztof Kwiatkowski. Są tacy przyjaciele i znajomi, z którymi Prezydent, bez względu na swoją przeszłość, nie powinien nigdy okazywać familiarności! Zwłaszcza jeśli ci znajomi to osoby, które brały udział w zorganizowanej grupie przestępczej i… PROPAGOWAŁY NAZIZM – dodał we wpisie na Facebooku.
A jakimi służbami dysponuje w Polsce prezydent? Czy w ogóle była możliwość sprawdzenia setek osób znajdujących się w Sali Kordeckiego na Jasnej Górze? Jeśli ktoś uważa, że tak, to niech napisze w jaki sposób. To tak jak na wiecach – nie ma opcji, aby zweryfikować przypadkowe osoby – twierdził na Facebooku Jacek Pawlaczyk.
SOP wydał komunikat, że listę osób, które mogły dostąpić „zaszczytu” spotkania się i uściśnięcia dłoni Karola z lasu ustalała Kancelaria Prezydenta. Doskonale tam wiedzieli, kim jest ten stadionowy bandyta, ale co się dziwić, skoro całe środowisko skupione wokół kancelarii Karola z lasu to śmietnik – odpowiedział mu Łukasz Gondi.
– Wiem, że prezydent i wcześniejsi prezydenci spotykają się z setkami ludzi, którzy do nich podchodzą i to nie jest nic nowego – głowy państwa bronił w TVN24 europoseł Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński.
Wyborcy Karola Nawrockiego z pełną świadomością głosowali na kandydata, który nie ukrywał swoich kontaktów z półświatkiem. Nie wstydzi się tego również dziś jako prezydent – skomentował na portalu X dziennikarz Kamil Dziubka (x.com/Kamil- Dziubka).
Trzeba zauważyć, że tylko serdecznie przywitał się ze skazanym. A przecież mógł od ręki ułaskawić – dodał Krzysztof Adam Kowalczyk (x.com/KAKowalczyk).
Gdybym była przestępcą, to też bym się wylewnie witała z człowiekiem, który może mnie ułaskawić. Ale dlaczego człowiek od ułaskawień wylewnie wita się z przestępcą? – zapytała na x.com Pegi (@Niespodzianka_).
Pan Karol popiera te zachowania? Prywatnie czy jako Prezydent RP? Dramat – komentował na portalu X poseł KO Zbigniew Konwiński.
Zabawne jest to, jak ludzie związani z KO próbują niemal wszystkiego, by ośmieszyć prezydenta. Ohydna propaganda, gorsza niż ta z tvpis. Prawda jest taka, że rząd przez ponad 2 lata rządów poza ciągłym pluciem jadem we wszystko i wszystkich nie zrobił wiele. Obrzydliwe – pisał Paweł (x.com/pawelt9806).
Nawrocki chciał pokazać się jako człowiek z ludu. No cóż – udało się. Z tym, że „lud” w tej wersji nosi kominiarkę, ma wyrok sześciu lat odsiadki (nieprawomocny) i numer „88” w kontaktach na telefonie – komentował Krzysztof Bielejewski (x.com/Krzysztof220730).
Jak papież odwiedza najcięższe więzienie we Włoszech i ściska więźniów, to znaczy, że się z nimi utożsamia w przestępstwie, czy może chce raczej wydobyć z ich duszy dobro? – pytał TVSailor (x.com/KazimierzWilk).
Czytam te akta Tomasza P. ps. „Dragon”, z którym się wczoraj ściskał prezydent Karol Nawrocki, i nic nie mogę znaleźć o patriotyzmie, Bogu i ojczyźnie. A z honoru to tylko sprzedawanie kolegów. I dużo zdjęć ze swastykami, książkami Adolfa Hitlera i hajlującymi młodymi mężczyznami. Karol Nawrocki doskonale wiedział, z kim się wita. W końcu na końcu filmiku wrzuconego np. przez@ MwosPL i@sjkaleta mówi „Jagiellonia”, trzymając dłoń „Dragona” – pisał na portalu X dziennikarz Szymon Jadczak, opisujący zdarzenia w Wirtualnej Polsce.
Obywatel prezydent może się ściskać, z kim chce, to idzie na jego konto, ale szanowny zakon z Jasnej Góry to moim zdaniem powinien mieć jakieś panowanie nad tym, co się na ich terenie wyprawia. To klasztor i miejsce kultu czy kolejne studio Republiki? A potem lamenty, że ludzie nie chcą chodzić do kościoła i mają księży i to, co oni mówią, gdzieś – dodał na wp.pl Anonim.
Spotykać się z kibicami można i należy, ale gdy prezydent publicznie mówi im „dzięki wam wygrałem, stadion to bastion prawdziwej Polski”, a potem ściska dłonie wielokrotnie karanym szefom gangów kibicowskich, to dla wielu osób przestaje być to już niewinne kibicowanie, a zaczyna wyglądać na budowanie politycznej armii opartej na najtwardszym, nie zawsze legalnym skrzydle kibiców. To właśnie ta granica między „jestem swoim chłopakiem z osiedla” a „mam za plecami oddziały gotowe do mobilizacji” budzi największe kontrowersje. Reszta to już tylko gra medialnych emocji po obu stronach – stwierdził Daniel (x.com/Werk_in_EU).
Po prostu natura z niego wychodzi. Dobrze, że nie nosi ze sobą kija baseballowego. Nie nosi, czyli mu się polepszyło – powiedział w TVN24 marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Czas zmienić nazwę Jasna Góra na Brunatna Góra – skomentował na x.com MStefunko (@MaciekStefunko).
Profanacja Jasnej Góry trwa. Nic dziwnego, że kościoły katolickie pustoszeją, z roku na rok coraz mniej wiernych chodzi do kościoła na mszę i nabożeństwa, co nie znaczy, że już nie wierzą w Boga… Nadal wierzą i się modlą, ale mierzi ich, że w kościołach przelewa się polityka, a coraz mniej ewangelii i przykazań, nie na ustach, a w czynach… jakie to smutne i przerażające – napisała na Facebooku Marta Wrzosek.
Podczas swojego wystąpienia w ramach wizyty na Jasnej Górze Nawrocki odniósł się do krytyki kibiców. Politykom i dziennikarzom zarzucił niesprawiedliwe ocenianie tego środowiska. Mówił o „braciach, którzy nie widzą belki w swoim oku”, a chcą wyznaczać moralne standardy innym. Zaznaczył również, że stadiony nie poddają się propagandzie czy modom ideologicznym. Skrytykował to ks. Adam Boniecki, wieloletni redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”. Jego zdaniem sanktuarium w Częstochowie nie jest właściwą przestrzenią do wygłaszania politycznych przemówień. – Polityka nie powinna się przenikać z Kościołem, to jest złe rozwiązanie. Wielokrotnie przekonaliśmy się, że takie połączenie nie służy Kościołowi i jego prawdziwej misji. Kościół ma za zadanie łączyć, a nie dzielić, i powinien stać ponad polityką.