– Mróz, szczególnie w połączeniu z wiatrem, prowadzi do wychłodzenia organizmu, uruchamia w organizmie mechanizmy obronne, których celem jest ochrona najważniejszych narządów wewnętrznych – tłumaczy lek. Piotr Grzyb, internista enel-med. – Odbywa się to kosztem części obwodowych ciała, takich jak palce rąk i stóp, nos, uszy czy skóra twarzy. Przy długiej ekspozycji na niską temperaturę dochodzi do zwężenia naczyń krwionośnych, pogorszenia ukrwienia tkanek i zwiększonego ryzyka odmrożeń oraz hipotermii. To proces powolny, często niezauważalny na początku, ale potencjalnie bardzo groźny.
Subskrybuj