R E K L A M A
R E K L A M A

Handel w niedzielę. Opozycja uderza w PiS

Opozycja powraca do tematu handlu w niedziele, chcąc uderzyć w PiS i jego pomysły.

Fot. Wikimedia

– Głosuję na Tuska, ale co mu nagle odbiło? Obiecuje podwójną stawkę za pracę w dni wolne, ale po co mi to, skoro właściwie nie będę widywać się z rodziną? – mówi Anna Kostrzewa, która od siedmiu lat pracuje w jednej z krakowskich Biedronek (…).

– Przecież ludzie już przyzwyczaili się do tego, że w niedzielę nie robią zakupów. Gdy przychodzi handlowa, w naszym sklepie są pustki. Temat zakazu handlu w niedzielę wrócił za sprawą obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi.

Pierwsze ugrupowanie chce przywrócić handel w ostatni dzień tygodnia, a pracownikom w zamian zagwarantować dwa wolne weekendy w miesiącu i podwójne wynagrodzenie za pracę w dni wolne. Natomiast koalicja Polski 2050 i Polskiego Stronnictwa Ludowego planuje przywrócić dwie handlowe niedziele w miesiącu (…). Kostrzewa, choć dalej zamierza głosować na KO, nie szczędzi Tuskowi uszczypliwości.

Gdyby wpadł do marketu, dowiedziałby się, że mamy 2023 rok. A nie 2018, kiedy PiS zaczął stopniowo wprowadzać zakaz otwierania sklepów w niedzielę. Wtedy w ostatni dzień tygodnia przewalały się u nas tłumy. Ale minęło pięć lat! Ludzie odwykli od łażenia na zakupy w niedziele. Zmienili swoje przyzwyczajenia. Spędzają czas z rodzinami, dzięki czemu i ja mogę to robić. Tusk to przegapił. Chce na ślepo kasować wszystko, co wprowadził PiS, ale w tym przypadku to po prostu głupie – ocenia (…).

Jej zdaniem, gdy emocje wokół zakazu handlu w niedziele przycichły, KO postanowiła je na nowo rozgrzać, by uderzyć w partię rządzącą. Anna znów więc czyta w internecie, że pracownicy hipermarketów są nierobami.

Że nie chcemy zarabiać więcej, bo przecież Tusk obiecuje podwójną zapłatę za niedzielę. Po co było na nowo nakręcać ten hejt? Czy ja znowu muszę tłumaczyć się z tego, że mam rodzinę i prawo do spędzania z nią czasu? Przepraszam, a na ch… mi podwójna stawka, skoro właściwie nie będę widywać się z mężem, dziećmi i siostrą bliźniaczką (…).

Jak wyjaśnia moja rozmówczyni, pracuje sześć dni w tygodniu, podobnie jak jej mąż. Niedziela to jedyny dzień, który w całości mogą spędzić razem (…). – Przez resztę tygodnia jesteśmy z mężem zabiegani, a dzieci chodzą do szkoły. Widujemy się przelotem, a z moją siostrą wcale. Tylko w niedzielę wszyscy możemy pobyć razem. Mam dać to sobie zabrać, bo ktoś zapomniał w sobotę kupić jajek na zapas i muszę mu je nabić na kasę? To absurd (…). 

2023-10-18

Opr. (KGB) na podst. TOK FM


Wiadomości
Pozostała pustka. Nie żyje Andrzej Olechowski
AB
Nie ma świętych krów. Publiczne pieniądze pod ochroną
Tomasz Barański
„Walczył o ludzkie życia”. Wspomnienia o Łukaszu Litewce
Tomasz Zimoch
Społeczeństwo
Karolina Pajączkowska po głośnym odejściu z TVP nie porzuciła dziennikarstwa
Tomasz Gawiński
Konflikt z sercem w tle. Centrum Zdrowia Matki Polki wyrzuca fundację
Tomasz Patora
Droga do French Open. Iga Świątek walczy o powrót do formy
Maciej Woldan
Świat/Peryskop
Robot wygrywa półmaraton w Pekinie. Nowa era sztucznej inteligencji?
ANS na podst.: sport.sky.it, ansa.it, futuroprossimo.it, rainews.it, repubblica.it, ilpost.it, hdblog.it
Testament, który zaskoczył Włochy. Polityczka oddała wszystko społeczeństwu
ANS na podst.: varesenews.it, corriere.it, repubblica.it, senato.it, tecnicadellascuola.it, ansa.it
Joel Meyerowitz. Facet, który pokolorował ulicę
(ANS) Na podst.: repubblica.it, corriere.it, Il Giornale dell’Arte
Lifestyle/Zdrowie
Utrata włosów podczas leczenia onkologicznego. Ekspertka o wpływie na pacjentki
Andrzej Marciniak
I Love Juice, czyli dieta na miarę. Herosi biznesu
E.W. na podst. sukces.rp.pl
Źródła szczęścia. Duńczycy – zamożni, równi i ufni
Wybrała i oprac. E.W. na podst.: Jarosław Kamiński. Szczęście w Danii stabilnie, czyli wysoko. Obserwatorfinansowy.pl, 21.04. 2026 
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Hikikomori, czyli cicha epidemia samotności. Zjawisko wychodzi poza Japonię
Oz opr. na podst. www.geekweek.interia.pl
Kazik w podróży. Historia Saamów
H.J.