R E K L A M A
R E K L A M A

Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Morderca zatrzymany po 29 latach

Ponad 40 lat zajmuję się niewykrytymi sprawami kryminalnymi. Przedstawiłem ich blisko trzy tysiące i chyba ze trzysta razy zdarzyło się, że dzięki informacjom od telewidzów przestępcy trafili za kratki. 

Fot. Pexels

Zagadka jednej ze zbrodni, która przez lata nie dawała mi spokoju, kilka dni temu została wyjaśniona. Lubelskie Archiwum X poinformowało o zatrzymaniu – po 29 latach – „mordercy z fotografii”.

Właścicielka niewielkiego domu położonego w Lublinie przy ul. Kossaka 18 wynajęła pokój wąsatemu, ciemnowłosemu mężczyźnie w wieku około 40 lat. Pokazał on gospodyni dowód osobisty na nazwisko Piotr S. Przez sześć dni nie było problemu z lokatorem, ale nad ranem 20 czerwca 1995 roku kobietę zbudziły hałasy z lokalu najemcy. Po chwili gospodyni pojawiła się pod drzwiami, skąd wcześniej dobiegały krzyki. Nacisnęła klamkę i wtedy… zobaczyła na podłodze zwłoki we krwi.

Wezwała policję, a ta pogotowie. Okazało się, że zamordowanym nie jest lokator mieszkania. Podczas oględzin znaleziono zdjęcie z dowodu osobistego, który przedstawił wynajmujący. Morderca pozostawił narzędzie zbrodni – siekierę. Gospodyni przed wynajęciem lokalu spisała z dowodu osobistego dane najemcy. Był to Piotr Antoni S. – urodzony 16.01.1967 r. w Warce.

Policyjna ekipa wyjechała na Mazowsze. Jej wizytą bardzo zdziwiony był Piotr S., bo owszem, dowód był jego, ale on nigdy nie był w Lublinie. Wyjaśnił też, że dokument skradziono mu na Dworcu Centralnym w Warszawie 4 marca 1995 roku. Policyjne ustalenia potwierdziły wersję mieszkańca okolic Warki. Złodziejem był najprawdopodobniej tajemniczy lokator z Lublina, bo to jego zdjęcie było wklejone do skradzionego dowodu.

Kim był mężczyzna ze zdjęcia? Mimo upływu wielu lat i wielu publikacji fotografii nikt go nie rozpoznał. Jedyne, co udało się ustalić, to to, że był mężczyzną eleganckim. Najprawdopodobniej przyjechał do Lublina 5 – 6 dni przed tragicznymi zdarzeniami. 15 czerwca odwiedził biuro ogłoszeń i zamówił taki anons: „Samochody używane tanio sprowadzam ze Szwajcarii. Duży wybór – kontakt…”.

Jak później ustalono, ofiarą zbrodni był 37-letni mężczyzna – jeden z niedoszłych klientów nieznanego nam zabójcy. Przyjechał z okolic Lublina, wybrał prezentowany na fotografiach model auta i 20 czerwca 1995 roku miał jechać (ze swoim przyszłym zabójcą) do Szwajcarii po wymarzony samochód. Ponieważ mężczyźni planowali wyruszyć bardzo wcześnie rano, „oferent” zaproponował, aby ten pojawił się na ulicy Kossaka wieczorem 19 czerwca i… przespał się w wynajętym mieszkaniu. Morderca zapewne chciał nad ranem ukraść śpiącemu pieniądze na auto, a było to 7 tys. dolarów.

Klient obudził się i doszło do szarpaniny. Zabójca przewidział taką sytuację, gdyż w mieszkaniu miał siekierę, którą zamordował swoją ofiarę. Choć policja od początku posiadała fotografię zabójcy, to jak się okazuje, trudno było go rozpoznać, bowiem zanim wykonał zdjęcie, ucharakteryzował się, m.in. dokleił wąsy i obciął włosy.

Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji nadkom. Andrzej Fijołek poinformował: „Po latach do sprawy powrócili policjanci z lubelskiego Archiwum X. Postanowili ponownie zweryfikować wszystkie wątki. Ponadto policjanci we współpracy z ekspertami z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Lublinie oraz Biura Ekspertyz Sądowych w Krakowie wykonali szereg nowoczesnych badań kryminalistycznych w tym badania genetyczne i daktyloskopijne. Dokonano progresji wiekowej osoby widniejącej na fotografii, wykonano badania fonoskopijne, antroposkopijne oraz grafologiczne”.

W wielu czynnościach brali również udział policjanci z Wydziału Wywiadu Kryminalnego KWP w Gdańsku. W ramach współpracy międzynarodowej dokonano licznych ustaleń w kilkudziesięciu krajach. W końcu ustalono, że sprawcą był 32-letni wówczas mieszkaniec Białegostoku.

6 marca 2024 roku we współpracy ze Strażą Graniczną mężczyzna został zatrzymany na lotnisku Okęcie, a następnie przewieziony do Lublina. 8 marca 2024 roku usłyszał w Prokuraturze Okręgowej w Lublinie zarzut zabójstwa oraz dokonania rozboju. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.

2024-03-25

Michał Fajbusiewicz


Wiadomości
Janowo? Siedem domów, trzech mieszkańców i… siedem bisów Artura Andrusa
A.P.
Sensacyjny plan przed wyborami. Tusk ustąpi kobiecie?
Krzysztof Różycki
13-letnia Maja nie żyje… Śpiewała z Łatwogangiem
(JR)
Społeczeństwo
Celebryta zna się na wszystkim. Od kebabów po czerwony dywan
Plotkara
Chrypka, która podbiła świat! Żegnamy Bonnie Tyler
Grzegorz Walenda
Dom na spółkę. Wspólnoty mieszkaniowe we Wrocławiu coraz popularniejsze
(EW) na podst.: Alicja Serafin. Nie komuna, tylko strategia przetrwania. Krytykapolityczna.pl
Świat/Peryskop
Trump zakpił z Meloni. Żart czy przekroczenie granicy?
ANS na podst.: corriere.it, sky.it, fanpage.it
Bikini ma 80 lat. Kostium, który podbił świat
ANS na podst.: d.repubblica.it, vanityfair.it, agi.it, corriere.it
Bliski Wschód na krawędzi wojny po śmierci Chameneiego
KK na podst.: BBC, Reuters, New York Times, Wall Street Journal, Times of Israel, Al Jazeera, Midde East Eye
Lifestyle/Zdrowie
Ten sport może wydłużyć życie nawet o 10 lat. Naukowcy wskazali zwycięzcę
A.M.
Obrazy pełne emocji. Wernisaż Adama Kozika w Janowie (10.07.2026)
Angora
Dietetyczka ostrzega: Rosół i suplementy nie zastąpią leczenia
Andrzej Marciniak
Angorka - nie tylko dla dzieci...
„Potęga Prasy” wraca do Rewala. Młodzi dziennikarze ruszają do pracy
Jakub Abramowicz (17 lat, Supraśl)
Tura trzecia – lato. Konkurs, jakiego jeszcze nie było!
Angora
Dzieci w Michigan mogą legalnie sprzedawać lemoniadę bez zezwoleń
G.K. opr. na podst. dobrewiadomosci.net.pl