Kim był Aleksiej Nawalny? „Jeśli zostałem zabity, przekaz jest prosty: nie poddawajcie się”

Rosyjska Federalna Służba Penitencjarna wydała oświadczenie: 16 lutego 2024 roku w kolonii karnej nr 3 skazany Aleksiej Anatoljewicz Nawalny po spacerze źle się poczuł i niemal od razu stracił przytomność. Na miejsce natychmiast przybyli pracownicy medyczni placówki i wezwano zespół ratownictwa medycznego. Podjęto wszelkie niezbędne czynności resuscytacyjne, które jednak nie przyniosły pozytywnego rezultatu. Lekarze pogotowia ratunkowego potwierdzili śmierć skazanego. 

Fot. Wikimedia

Wiadomość uderzyła jak grom z jasnego nieba, bo nie zauważono wcześniej oznak choroby. Czekano na komunikat z Kremla. Komunikatu nie było, więc rodzina nie uwierzyła. Nie chcę słyszeć żadnych kondolencji. Widzieliśmy go w więzieniu 12 na spotkaniu. Żył, był zdrowy i szczęśliwy – napisała na Facebooku matka Aleksieja Ludmiła. Żona, Julia Nawalna, była w Monachium, w drodze na Konferencję Bezpieczeństwa. Weszła na mównicę, powstrzymując łzy: – Zastanawiałam się, czy naprawdę powinnam przyjechać do was teraz. Przemawiać? Czy mam lecieć z powrotem do moich dzieci? Wtedy zadałam sobie pytanie: Co zrobiłby Aleksiej na moim miejscu? I jestem absolutnie pewna, że zostałby tutaj (…). Nie wiem, czy powinniśmy wierzyć w tę straszną wiadomość, którą usłyszeliśmy. Muszę powiedzieć, że otrzymaliśmy ją z oficjalnych mediów. Ale przez wiele lat – i oczywiście też o tym wiecie – nie mogliśmy uwierzyć Putinowi i jego rządowi. Kłamią bez przerwy. Lecz jeśli to rzeczywiście prawda, chcę, żeby Putin i jego otoczenie – przyjaciele Putina, jego rząd – wiedzieli, że muszą ponieść odpowiedzialność. Za to, co zrobili naszemu krajowi, mojej rodzinie i mojemu mężowi. I ten dzień wkrótce nadejdzie. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2024-02-19

Ewa Wesołowska