R E K L A M A
R E K L A M A

Zamach terrorystyczny w Krakowie. Pięć osób nie żyje

Tragedia na Rynku Głównym w Krakowie. W sobotę po południu uzbrojony mężczyzna wjechał samochodem do centrum miasta i otworzył ogień do przypadkowych przechodniów. Według najnowszych doniesień zginęło co najmniej pięć osób, a kilkanaście zostało rannych, w tym dwóch policjantów. Sprawca został postrzelony przez funkcjonariuszy i przewieziony do szpitala. Premier Donald Tusk poinformował, że służby badają okoliczności zamachu.

Strzelanina na Rynku w Krakowie. To największy zamach terrorystyczny w historii Polski (fot. Flickr)

Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, około godziny 15. Według informacji przekazanych przez małopolską policję mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie, po czym zaczął strzelać do przypadkowych osób. Pierwsze zgłoszenia dotyczyły rejonu ulicy Sławkowskiej, jednej z głównych ulic prowadzących na krakowski rynek.

Napastnik był ubrany w strój przypominający wojskowy mundur i posługiwał się bronią długą. Świadkowie relacjonowali, że po usłyszeniu strzałów przechodnie w panice uciekali do pobliskich sklepów i restauracji, szukając schronienia.

Pięć ofiar śmiertelnych. Wśród rannych policjanci

Według informacji agencji Reuters w strzelaninie zginęło pięć osób, a ponad dziesięć zostało rannych. Associated Press informuje o co najmniej dwunastu rannych. Bilans może jeszcze ulec zmianie.

Wśród poszkodowanych znalazło się dwóch funkcjonariuszy policji. Podczas próby zatrzymania napastnika doszło do wymiany ognia. Mężczyzna został postrzelony przez policjantów, a następnie przewieziony do jednego z krakowskich szpitali.

Według dotychczasowych ustaleń policji sprawca działał sam. Jego tożsamość oraz motywy pozostają nieznane. W samochodzie napastnika funkcjonariusze znaleźli dodatkową broń i amunicję.

Akcja ratunkowa w centrum miasta

Na miejscu pojawiły się liczne zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Na Rynku Głównym wylądował również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Działania służb objęły nie tylko okolice Rynku Głównego, ale również ulicę Dietla. Według lokalnych mediów strzały padły także w rejonie Stradomia. Uszkodzony został tramwaj komunikacji miejskiej. Przedstawiciel krakowskiego MPK poinformował, że według dostępnych informacji ani pasażerowie, ani prowadzący pojazd nie odnieśli obrażeń.

Służby apelowały do mieszkańców i turystów o unikanie centrum miasta oraz stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy.

Donald Tusk komentuje zamach

Do tragedii odniósł się premier Donald Tusk, który poinformował, że pozostaje w kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych i administracji.

Szef rządu przekazał, że jest na bieżąco informowany o sytuacji w Krakowie, a policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu.

Kondolencje rodzinom ofiar przekazał również prezydent Karol Nawrocki.

Czy był to zamach terrorystyczny?

Choć premier określił wydarzenia mianem zamachu, na obecnym etapie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że atak miał podłoże terrorystyczne. Nie ustalono motywów sprawcy ani ewentualnych powiązań z organizacjami ekstremistycznymi.

Śledczy będą musieli wyjaśnić, w jaki sposób napastnik zdobył broń, dlaczego wybrał jeden z najbardziej uczęszczanych punktów Krakowa i czy wcześniej przygotowywał się do ataku.

Krakowski Rynek Główny należy do najpopularniejszych miejsc turystycznych w Polsce. W sobotnie popołudnia przebywają tam tysiące mieszkańców i przyjezdnych. Strzelanina w samym sercu miasta jest jednym z najtragiczniejszych tego rodzaju wydarzeń w Polsce w ostatnich latach.

2026-11-07

Jan Rojewski (na podst. Polskiej Agencji Prasowej)