R E K L A M A
R E K L A M A

Niepowrót pana Zbyszka. Ziobro szydzi z innych, ale z daleka

Ich troje... Romanowski i małżeństwo Ziobrów uzyskali właśnie azyl w państwie Orbána, najsłabszym ogniwie Unii Europejskiej, proputinowskim satelicie, dającym Kremlowi alibi, że nie cała Europa potępia bandytów. Orbán daje tym trojgu alibi, które ma pomóc im przetrwać do zmiany władzy w Polsce, gdyż – jak głosi oficjalna wykładnia azylowa – grozi im niesprawiedliwy sąd, a co za tym idzie – niesprawiedliwa kara. 

Fot. YouTube

Bezmyślnie powtarza słowa Ziobry i Orbána Karol Nawrocki, zarzucając rządzącym łamanie konstytucji i upadek praworządności. Czyżby prezydent naprawdę przesiedział ostatnie lata wyłącznie w siłowni? Wykładnię zbiegów na Węgry powtarza też Prawo i Sprawiedliwość, bo – jak wiadomo – tylko tam istnieje prawo i sprawiedliwość, gdzie władzę dzierży Prawo i Sprawiedliwość. A w Polsce akurat nie dzierży, więc wniosek jest jasny. Murzynek z ludu Wa-hima z powieści Sienkiewicza na pewno się z tym zgodzi.

Tragikomedia pisana przez jedną z najbardziej niemoralnych postaci polskiej polityki Zbigniewa Ziobrę wynika z wyparcia faktów głównie kryminalnych, gdyż Ziobro nie jest ścigany za poglądy, tylko za milionowe nadużycia w kasie resortu. Ziobro nie ucieleśnia demonicznego zła, to tuzinkowy typ, który siłę poczuł w grupie. Otoczywszy się rówieśnikami jak on, bez zasad, a pazernymi na władzę, uczynił z Ministerstwa Sprawiedliwości przedsiębiorstwo, które partyjnym chłystkom niosło wymierne profity. W istocie rzeczy, ferajna Ziobrowa był silna, zwarta i groźna wyłącznie w grupie, chroniona przez PiS, państwo i kontrolowany przez siebie system wymiaru sprawiedliwości. Była jak stado głodnych likaonów rzucające się na osłabione wędrówką gnu.

Dziś Ziobro, mocarz gęby, szydzi z daleka. – Jestem żołnierzem wyklętym, który w sytuacji bez wyjścia próbował przebijać się poza granice kraju – a nawet pisowcy zgrzytają zębami. – Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem – zapowiedział i bohatersko czmychnął do Budapesztu, bo przecież nie do Lasów Janowskich. – Ja nie uciekam – tłumaczył obłudnie. – Ja nie wracam! Ziobro jest kiepskim prawnikiem, to wiemy, inaczej wiedziałby, że niepowrót też uwzględniono w Kodeksie karnym.

Człowiek, na którym ciąży 26 kryminalnych zarzutów, zamiast stanąć przed polskim sądem, przystąpił do gangu takich jak on odpadów historii. Są w nim ci, dla których jedynie Węgry pozostały symbolem wolności: uciekinierzy z rządu Janukowycza z Ukrainy, były premier Gruewski z Macedonii, Serb Milorad Dodik z Banja Luki, a nawet skazany na 27 lat więzienia prezydent Brazylii Bolsonaro, który znalazł – chwilowy – azyl w ambasadzie Węgier w Brasilii. W Budapeszcie od roku czy dwóch wegetuje heroiczny zastępca Ziobry w warszawskiej szajce Romanowski, numerariusz Opus Dei.

Prof. Chwedoruk, politolog, uważa, że jesteśmy świadkami, mimo żałosnych filipik prawicowych chłystków, schyłku spektakularnej kariery Ziobry. W Polsce standardem nadal pozostaje etos odwagi, eksponowany w stanie wojennym i później, gdy siedziało się w internowaniu, ale odmawiało wyjazdu za granicę. To był wówczas akt moralności dla każdego uczciwego polityka, a takiego certyfikatu Ziobro nigdy nie uzyskał. W polskiej tradycji godniej byłoby polec na polu bitewnym, niż uciec. – My, Polacy, mamy w historii kraju bardzo mocno wpisane świadectwo ofiary. Przez lata padaliśmy ofiarami historycznej przemocy. I oczekujemy, że polityk pod presją powinien stawić czoła, pokazać postawą, że racja jest po jego stronie, że nie ulegnie, ma odwagę i siłę wewnętrzną, żeby stawić czoła opresji i walczyć o uwolnienie – tłumaczy politolog.

Po upadku, jaki zaliczył Ziobro, powrotu na pierwszą linię władzy nie ma. To mocno i wyraźnie pobrzmiewa w wypowiedziach jego kumpli z PiS. Dla partii Kaczyńskiego, tkwiącej w kryzysie, obrona Ziobry nie mieści się w żadnej kategorii politycznego interesu. Mało tego, niechęć do Ziobry, mówi jeden z polityków Kaczyńskiego, jest jedynym spoiwem łączącym zwalczające się frakcje PiS. A to jedyna korzyść dla jego niegdysiejszego ugrupowania, bo Ziobro zysków ze swej naturalnej strachliwości mieć nie będzie. „Z pozy nieustraszonego szeryfa, którą były minister sprawiedliwości przyjmował, nie pozostało dziś niemal nic”, napisała na portalu Wirtualna Polska dr Barbara Brodzińska-Mirowska z Uniwersytetu w Toruniu. „To nie tylko wizerunkowa katastrofa, ale i klasyczny przykład politycznego efektu Ottingera, obnażającego prawdę: fasada, którą polityk wzniósł wokół siebie, skrywała cechy, których w rzeczywistości mu brakuje”.

Ziobro, polityczna miernota istniejąca dzięki układowi z Kaczyńskim, dziś samobójczo stara się wejść w groteskową rolę pisowskich męczenników: Mariusza Kamińskiego i jego Wąsika. Musi więc budzić śmiech. Najmocniej, jak potrafią to tylko kobiety, podsumowała Ziobrę Barbara Nowacka, minister edukacji. – Okazał się największym tchórzem w polskiej polityce. Tchórzem, który boi się odpowiedzieć na zarzuty, o których nawet politycy PiS wiedzą, że są zasadne. Uciekinier tymczasem odszczekuje się znad Dunaju, ale być może kiedyś, nad ranem, gdy nie będzie truła mu ślubna Pati-Koti, usłyszy głos z oddali: „Ziobro, nie lękaj się! Niewinni nie mają się czego bać!”.

2026-01-18

Henryk Martenka


Wiadomości
Nawrocki „wsiadł na smoka”. Komentarze w internecie
Opr. ADO
Trwa rozbudowa Bałtyckiej Linii Obrony. Zagrożenie nadal realne?
KA na podstawie: lrt.lt, eng.lsm.lv, news.err.ee
Niepowrót pana Zbyszka. Ziobro szydzi z innych, ale z daleka
Henryk Martenka
Azyl Ziobry. Rozmowa z dr. SERGIUSZEM TRZECIAKIEM
Krzysztof Różycki
Petru: przyjmuję z pokorą wynik. Rozmowa o kryzysie w Polsce 2050
Wojciech Biegański
Społeczeństwo
Polisa od zagłady. Błąd maszyny może zakończyć erę ludzi
E.W. na podst.: Marek Pielach. „80 lat ery atomowej”, Obserwatorfinansowy.pl
Olkowi nikt nie pomógł. Pastwienie się nad 19-latkiem
Tomasz Patora
Psychopata bywa wyjątkowo miły! Rozmowa z IGOREM BREJDYGANTEM
Krzysztof Pyzia
Zaginieni, a jednak zamordowani. Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat
Michał Fajbusiewicz
Nie pij tyle, Truskawa… Bezdomny zabił swoją znajomą
Jacek Binkowski
Świat/Peryskop
Hymny narodów świata: Sergipe
Henryk Martenka
Czytanie czyni wolnym. W Brazylii książki mogą skrócić wyrok
Gabriele Silva-Rychlewska
Reżim kontra ulica. Fala gniewu przetacza się przez Iran
AS na podst.: news.sky.com, bbc.com, euronews.com, theguardian.com, aljazeera.com
Wiedeń zaprasza na Viennese Ice Dream
Magdalena Herman na podst.: wienereistraum.com, somerset house.org.uk, schaatsbaanmuseumplein.nl, mujegpalya.hu, Winter-World/Ice-World/Ice-Skating
Wirując z derwiszami. Gdzie mistyka spotyka tradycję
Marcelina Szumer-Brysz
Lifestyle/Zdrowie
W 36 dni dookoła Wielkiej Brytanii. Ekstremalna wyprawa Sebastiana Szubskiego
Tomasz Ługowski
Turystyka medyczna, Pacjent odsyłany z miasta do miasta
Krzysztof Różycki
Zimno może zabić. Jak chronić się przed skutkami mrozów?
A.M.
Dlaczego bolą kolana? Ekspert wyjaśnia rolę chrząstki
Andrzej Marciniak
Nowe wytyczne żywieniowe USA. Trump miesza w garnkach
Katarzyna Gorzkiewicz
Angorka - nie tylko dla dzieci...