R E K L A M A
R E K L A M A

Kosiniak-Kamysz ujawnia dane o donacjach dla Ukrainy. Wsparcie za 16,45 miliarda złotych

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ujawnił listę wojskowego sprzętu przekazanego Ukrainie. Z opublikowanych informacji wynika, że wartość polskiej pomocy wojskowej wyniosła 16,45 mld zł. Przedstawiciele rządu zaznaczają przy tym, że przekazywanie uzbrojenia dla Ukrainy rozpoczęło się jeszcze za poprzednich władz.

Fot. YouTube

„Nie robimy tego, bo zostaliśmy na czymś przyłapani”

Przedstawione przez szefa MON dane pokazują, że Polska przekazała Ukrainie sprzęt wojskowy o łącznej wartości 16,45 mld zł. Około 15 mld zł przypadło na pierwszą fazę wojny, natomiast od początku 2024 roku do lipca 2026 roku wartość wsparcia wyniosła 1,55 mld zł. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że obecny rząd kontynuuje działania rozpoczęte przez poprzedników, a proces przekazywania uzbrojenia rozpoczął się za rządów Prawa i Sprawiedliwości, gdy resortem obrony kierował Mariusz Błaszczak.

Nie robimy tego, bo zostaliśmy na czymś przyłapani. Robimy to, bo jesteśmy dumni z pomocy realizowanej dla Ukrainy – zapewnił Kosiniak-Kamysz.

Szef MON poinformował, że Polska przekazała Ukrainie szeroki zakres uzbrojenia, w tym czołgi T-72, PT-91 i Leopard 2A4, transportery opancerzone, bojowe wozy piechoty oraz armatohaubice Krab. Wśród przekazanego sprzętu znalazły się również moździerze, nowoczesne drony Warmate i FlyEye, myśliwce MiG-29, śmigłowce Mi-24 oraz systemy obrony przeciwlotniczej, m.in. WEGA S-200, NEWA S-125SC, OSA i zestawy przeciwlotnicze Szyłka. Na liście znalazły się także rakiety do zestawów KUB, różne rodzaje amunicji, karabinki GROT, PKM, AKMS i SWD oraz wyposażenie indywidualne żołnierzy.

Kosiniak-Kamysz odniósł się również do opinii, że przekazany sprzęt był zbędny dla polskiej armii. Wyjaśnił, że nawet starsze czołgi, takie jak T-72 i PT-91, nadal są wykorzystywane m.in. do szkolenia żołnierzy.

Dalsza współpraca mimo wszystko

Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że mimo trudności w relacjach polsko-ukraińskich oba kraje nadal współpracują w kwestiach bezpieczeństwa, a Polska korzysta z doświadczeń Ukrainy związanych z wojną. Podkreślił, że głównym zagrożeniem pozostaje Rosja, która zaatakowała Ukrainę i prowadzi działania wymierzone w państwa NATO.

Szef MON stwierdził również, że różnice dotyczące historii nie powinny przekreślać wsparcia dla Ukrainy ani dążenia do prawdy historycznej. Zapowiedział, że rząd nie zamierza rezygnować z pomocy Ukrainie i nie ulegnie – jak ocenił – populistycznym hasłom oraz narracjom wzmacniającym społeczne podziały.

Krytyka ze strony Bosaka

Jednocześnie wciąż trwa dyskusja wokół przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wyjaśnił, że decyzja została podjęta po konsultacjach z państwami korzystającymi z tego systemu oraz na wniosek przedstawicieli NATO i amerykańskich sił w Europie.

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak odniósł się na platformie X do wcześniejszego wpisu Władysława Kosiniaka-Kamysza z 31 marca. Szef MON napisał wówczas:

Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem.

Bosak zarzucił politykowi tym samym, że w tamtym momencie nie mówił prawdy.

Szef MON wprowadzał opinię publiczną w błąd w marcu w sprawie Patriotów. Jaką mamy pewność, że nie kłamał wczoraj? Co to znaczy „kilka”? Gdzie jest pełna informacja na piśmie? Dlaczego we wczorajszej prezentacji miliardy były pomylone z milionami?

Poseł Konfederacji zażądał, by rząd przedstawił Sejmowi szczegółowe informacje w sprawie przekazania uzbrojenia Ukrainie podczas nadzwyczajnego posiedzenia. Ocenił również, że MON nie informuje odpowiednio prezydenta o decyzjach dotyczących wyposażenia armii.

2026-07-07

SJS na podst. Salon24, TVN24, DoRzeczy