Braun nie przyznaje się do winy
Poniedziałkowe stawiennictwo Grzegorza Brauna we wrocławskiej prokuraturze pozwoliło przeprowadzić czynności, które udało się zrealizować dopiero przy szóstej próbie. Wcześniejsze terminy nie przyniosły rezultatu m.in. z powodu nieobecności europosła, opuszczania sali, wniosków o wyłączenie prokuratora oraz niestawienia się po przerwie.
Braun nie przyznał się do zarzucanych czynów, odmówił składania wyjaśnień i podania danych osobowych. Nie podpisał również dokumentów związanych z postępowaniem. Towarzysząca mu mecenas Magdalena Leszczyńska z Instytutu Ordo Iuris złożyła podpisy na pismach w jego imieniu, a po zakończeniu czynności poinformowała media o treści zarzutów.
Po wyjściu z prokuratury europoseł ostro skrytykował działania śledczych. Stwierdził, że zarzuty dotyczą jego wystąpień w obronie życia, a prokuraturę określił mianem „prokuratury chanukowych ludożerców”. W swoich wypowiedziach oskarżał również o rasizm i ludobójstwo w szpitalach w Oleśnicy oraz we Wrocławiu.
Sześć zarzutów
Prokurator Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu przedstawił Grzegorzowi Braunowi łącznie sześć zarzutów karnych. Pierwsze cztery dotyczą zdarzenia z 16 kwietnia 2025 roku w szpitalu w Oleśnicy. Europoseł jest podejrzany o pozbawienie wolności ginekolożki, naruszenie jej nietykalności cielesnej, a także znieważenie i pomówienie lekarki.
Kolejny zarzut odnosi się do wypowiedzi opublikowanej w internecie 14 grudnia 2023 roku. Według prokuratury Braun miał publicznie nawoływać do nienawiści na tle różnic wyznaniowych, a także do działań polegających na zakłócaniu obrzędów religijnych i obrażaniu uczuć religijnych. Sprawa dotyczy wywiadu, w którym odniósł się m.in. do użycia gaśnicy do zgaszenia świecy chanukowej w Sejmie. Śledczy uznali, że jego wypowiedzi wyrażały aprobatę dla podobnych zachowań. Braun przedstawił w nich również Chanukę jako zagrożenie dla polskich katolików.
Ostatni zarzut dotyczy zniszczenia 18 marca 2025 roku plakatów należących do stowarzyszenia Tęczowe Opole, znajdujących się na rynku w Opolu.
Wypowiedzi o obozie koncentracyjnym
Problemy prawne Grzegorza Brauna wykraczają poza śledztwo prowadzone we Wrocławiu. 16 października prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli wniosek o uchylenie immunitetu europosła. Zwrócił się również o zgodę na jego zatrzymanie i doprowadzenie przed sąd.
To już piąty taki wniosek dotyczący Brauna. Sprawa wiąże się z jego wypowiedziami z 25 sierpnia 2026 roku, wygłoszonymi po przesłuchaniu w Krakowie. Według śledczych polityk publicznie zaprzeczał wówczas mordowaniu ludzi w komorach gazowych w niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau.
Za publiczne zaprzeczanie zbrodniom ludobójstwa, zgodnie z ustawą o IPN, grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Wniosek dotyczący immunitetu Brauna czeka obecnie na rozpatrzenie przez Parlament Europejski.