R E K L A M A
R E K L A M A

Dokąd wiosłują Polacy? [FELIETON LISA]

Od kilku lat dość powszechnie zadajemy naturalne w naszych czasach i przy naszym położeniu geograficznym pytanie – czy jesteśmy bezpieczni i czy Ruscy nas nie zaatakują. Da Bóg – nie, ale i tak toczy się już u nas swoista wojna. Nie o państwo, niepodległość czy wolność, ale nie mniej ważna i niekoniecznie łatwiejsza – wojna o duszę narodu.

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

W 1979 roku w Muzeum Narodowym w Krakowie zaprezentowano cieszącą się ogromną popularnością wystawę „Polaków portret własny”. Chwilę wcześniej Polak został papieżem, kilka chwil później urodziła się „Solidarność” i wystawa stała się pretekstem do zadania kilku ważnych pytań – skąd jesteśmy, jacy jesteśmy, dokąd zmierzamy.

Gdy dziś słyszymy o aktach wrogości wobec Ukraińców, szczególnie wobec kobiet czy dzieci, w Żabkach czy w autobusie, musimy zadać sobie ważne pytania. Nie o Ukraińców w Polsce, ale o nas samych. Dlaczego tak łatwo wzbudzić w tak wielu z nas niechęć do innych, szczególnie słabszych? Dlaczego ulegamy prymitywnemu szczuciu? Dlaczego tak często i tak łatwo widząc zło, odwracamy głowy, zachowując pseudoneutralność i obojętność. Jak powiedział więzień Auschwitz, laureat Nobla, Elie Wiesel, obojętność i neutralność są zawsze opowiedzeniem się po stronie kata, a nie ofiary.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-07-25

Tomasz Lis