R E K L A M A
R E K L A M A

Do wyboru, bez koloru [FELIETON OGÓRKA]

Okazuje się, że demokracją jest raczej odwoływanie prezydentów miast przez mieszkańców, bo poprzednie ich powoływanie przez nich już niekoniecznie. Tak przynajmniej wynika z komentarzy po usunięciu ze stanowiska prezydentów Krakowa i Częstochowy; a to zaledwie początek listy i następni już się pakują.

Rys. Mirosław Stankiewicz

Coś w tym jest, bo wybiera się ich tak jakoś w pakiecie, hurtowo, jako uzgodnioną zazwyczaj zakulisowo gotową kandydaturę partii politycznych, którą można klepnąć lub nie. Ponieważ znajdują się wśród nich i kobiety, klepanie ich przez wyborców nie brzmi elegancko, ale one dzielnie to znoszą i tolerują, a nawet im też na tym zależy.

Dopiero odwołanie takich wybrańców jest decyzją wyborców świadomą i wypracowaną, do której trzeba przekonać się i innych oraz wymaga inicjatywy własnej. Ujawnia to dość nieoczekiwaną stronę demokracji, która jest nieporównanie większa przy usuwaniu jej skutków niż przy wprowadzaniu.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-11-08

Michał Ogórek