Początki ich przygody tak opisuje syn Józefa, Marcin, obecny dyrektor generalny holdingu Cechini: – Mój tata (…) był w PRL-u kierownikiem budowy w dużej państwowej firmie i kiedy tylko można było już działać „na swoim”, zwolnił się i razem ze stryjem Stanisławem (…), też budowlańcem, zaczęli robić remonty na swój rachunek. Specjalizowali się w drobnych zleceniach, często wykonując wszystko własnymi rękami. Wtedy nie
Tag: włochy
Europejskie stolice czekolady. Kto jest na szczycie rankingu?
Firma Avis stworzyła ranking europejskich stolic czekolady.
Mundial nie dla nas! Szwedzi pokonali naszą drużynę
Patrząc na chłodno, trudno mówić o rewelacyjnym meczu w wykonaniu Biało- Czerwonych przeciwko Szwedom, skoro daliśmy sobie strzelić aż trzy gole. Co więcej, nasi przeciwnicy od dłuższego czasu zmagali się z poważnymi problemami. Czy to z kontuzjami, czy ze zmianami trenerów… Po drugiej stronie Bałtyku dało się nawet słyszeć o „Szwecji najsłabszej od dawna”. Skoro
Rodzi się coraz mniej dzieci. Europa między demografią a migracją
Kiedy Europa kurczy się demograficznie, do jej granic nadal docierają tysiące dzieci uciekających przed wojną, biedą i przemocą. Tak to wygląda: rzadziej słychać je w europejskich domach, za to częściej pukają do europejskich granic. W obu przypadkach stawką pozostaje przyszłość.
Burza wokół Wenecji. Rosja wraca na biennale?
Biennale w Wenecji nazywane jest olimpiadą sztuki, a jego siłą od początku były pawilony narodowe. W Giardini od ponad stu lat stoją własne pawilony poszczególnych krajów: Belgii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Rosji i wielu innych. Każdy kraj sam wybiera twórców, finansuje wystawę i opowiada o sobie światu. Rosja postanowiła skorzystać z tego, że ma w Wenecji własny pawilon, i wrócić do międzynarodowego obiegu pod osłoną kultury.
Borri Books. Największa niezależna księgarnia w Europie
I to jest już pierwsze zaskoczenie, bo dworzec kojarzy się raczej z pośpiechem niż z czytaniem. Z walizkami na kółkach, szybkim espresso przy barze i nerwowym spoglądaniem na tablicę odjazdów. Tymczasem na Termini jest miejsce, w którym wielu podróżnych robi coś zupełnie nieracjonalnego. Zamiast biec na peron, wchodzą między półki z książkami. A potem nagle
Dziesięć lat milczenia Umberta Eco. Autor, który nie chciał pomników
Długiego milczenia zażądał w swoich dyspozycjach testamentowych. Nie chciał akademii ku czci, nie chciał kongresów pełnych wzniosłych referatów i obowiązkowych zachwytów. Jak napisała w „Il Manifesto” jego wychowanka Valentina Pisanty, chodziło o uniknięcie przesadnych celebracji i narcystycznych wystąpień w stylu „ja i Umberto”. Eco nie chciał zostać połknięty przez retorykę. Nie życzył sobie, by jego nazwisko stało się marką, a myśl – zestawem cytatów wyrwanych z kontekstu
Ogień w sercu Neapolu. Zabytkowy teatr im. Jacopa Sannazaro w ruinie
Ogień wybuchł nad ranem, gdy okolica dopiero budziła się do życia. Najpierw był zapach spalenizny. Potem pojawiły się języki ognia, które objęły dach i poddasze. Strażacy walczyli z żywiołem przez wiele godzin. Z budynku, który był dumą Neapolu, zostały zwęglone belki, zapadnięta konstrukcja i osmolone mury. Sytuacja była na tyle groźna, że służby zdecydowały o ewakuacji mieszkańców sąsiednich domów. Ludzie wybiegali z mieszkań w pośpiechu, z dokumentami i
Ptaki w butelkach. Metoda, którą trudno pojąć
Na pierwszy rzut oka ten zespół obiektów wygląda jak żart z przeszłości albo mistrzowska iluzja. W szklanych naczyniach, przypominających dzwony lub ampuły, znajdują się głównie ptaki ułożone w naturalnych pozach, nienaruszone, jakby czas zatrzymał się w chwili, gdy przysiadły na gałęzi. Każde naczynie ma tylko jedno wejście, zdecydowanie zbyt wąskie, by mógł przez nie przejść
Domy nad przepaścią. Dramat Niscemi po ulewach
Jeszcze niedawno Niscemi wyglądało jak miasteczko z pocztówki. Wąskie uliczki, domy ściśnięte na wzgórzu, jasne elewacje, słońce i oliwki. Ta sielanka została jednak zbudowana na podłożu, które geolodzy od lat nazywają tykającą bombą. Warstwy piasków i kruchych skał spoczywają tu na glinach i marglach. Gdy przychodzą intensywne deszcze, glina nasiąka wodą, traci stabilność i zaczyna „wypychać” wszystko, co leży nad nią. Na Sycylii to mechanizm dobrze