R E K L A M A
R E K L A M A
2026-10-28

Burgery mają złą opinię? Te przepisy mogą zmienić twoje zdanie

Przyrządzimy coś, na co nosem kręci wielu kulinarnych specjalistów. Burgery, ale nieco inne niż te, jakie proponuje się nam w fast foodach. A zatem do dzieła. Najpierw ruszmy na dno oceanów. Ryby wymieszane z krewetkami doskonale nadają się na burgery. Dorsz jest wyśmienity, ale może być i makrela. Ostro doprawiamy je solą i pieprzem, dodajemy

Marek Brzeziński
2026-10-26

Ewa Wachowicz: Słodkości do herbaty i na piknik

Słodkości zabierano również na pikniki i wycieczki za miasto. Dziś proponuję dwa proste przepisy na ciasteczka, które sprawdzą się zarówno przy filiżance herbaty, jak i w piknikowym koszyku. 

Ewa Wachowicz
2026-10-25

Ewa Wachowicz: Bulion po magnacku

Wokulski zwraca uwagę, że nie należy ślepo trzymać się przyjętych zasad, jeśli w określonych okolicznościach wygodniej jest postąpić inaczej. Na poparcie swojego stanowiska przywołuje przykład angielskich lordów, których widywał jedzących palcami baraninę z ryżem i pijących rosół prosto z garnka. Ta anegdota pokazuje, że nawet w eleganckim towarzystwie nie zawsze są przestrzegane zasady dobrego wychowania.

Ewa Wachowicz
2026-10-25

Masz dość zwykłych klopsików? Wypróbuj tę wersję z jagnięciny

Niezwykle popularne w USA, robione są tam z dodatkiem jajek i mleka, a w Pensylwanii dorzucają nawet kawałki szynki. Na francuskich Antylach podaje się je z mięsem w sosie z czerwonej fasoli, na Bliskim Wschodzie już w Babilonie wyrabiano je z fasolą i z bobem, zaś w Mongolii podają je gotowane na parze albo smażone na oleju. 

Marek Brzeziński
2026-10-16

Ewa Wachowicz: Ciasto kruche z jabłkami i budyniem

Jabłka to chyba najpopularniejsze owoce w Polsce. Nie musimy sprowadzać ich z zagranicy i mamy bardzo dużo różnych odmian. W ogrodzie u moich rodziców rosło kilka drzew. Jabłek było pod dostatkiem – mogłam jeść je na surowo i wykorzystywać do różnego rodzaju przetworów. Niektóre odmiany są bardzo słodkie, inne kwaśne. W zależności od tego możemy

Ewa Wachowicz
2026-10-10

Kuchnia czterech pór roku. Jesień po francusku

W jego mianowniku znajdują się kuchnie narodowe, które składają się z dwóch warstw, albo, jak ktoś woli, z wartości pionowych i poziomych. Te pierwsze tworzą przepisy zależne od pór roku, te drugie zaś potrawy przyrządzane według regionalnych receptur. Przyjrzyjmy się zatem „pionowemu” wymiarowi tego kulinarnego mianownika, a właściwie jednemu z jego elementów. Oto kilka propozycji kuchni francuskiej na jesienne smuteczki, nostalgie i szeleszczące pod stopami złote liście na parkowych alejkach. 

Marek Brzeziński
2026-10-05

Ewa Wachowicz: Grzybowa z porto

Jeśli lubicie klasyczną zupę grzybową, ta wersja może was zaskoczyć. Dodatek porto sprawia, że dobrze znane danie nabiera bardziej wyrazistego i eleganckiego charakteru. Wino delikatnie podkreśla smak grzybów, jednocześnie dodając zupie subtelnej słodyczy i przyjemnego aromatu. 

Ewa Wachowicz
2026-10-02

Ragout – francuski klasyk o wielu obliczach. Tak przyrządza się tradycyjne danie

Podstawą tego dania są kawałki mięsa: wołowiny, cielęciny, jagnięciny, dziczyzny czy drobiu, choć smakosze sięgają również po bardziej egzotyczne gatunki, takie jak mięso antylopy lub kangura. Ragout przyrządza się także z ryb i owoców morza, a nawet z warzyw. W garnku mogą znaleźć się ziemniaki, fasola, grzyby leśne lub pieczarki i wiele innych składników, które

Marek Brzeziński
2026-09-29

Ewa Wachowicz: Mięsne kulki w cieście à la pierożki

Mięsne kulki w cieście nawiązują do pierożków popularnych w Europie Wschodniej. Najbliżej im do pielmieni z mięsnym farszem, tradycyjnie kojarzonych z Syberią. Z kolei w kuchni ukraińskiej szczególne miejsce zajmują wareniki, które mogą mieć zarówno słodkie, jak i wytrawne nadzienie. Choć każda z tych potraw ma własną historię i własny sposób przygotowania, wszystkie pokazują, jak

Ewa Wachowicz
2026-09-27

Golonka niejedno ma imię. Od Bawarii aż po francuskie Alpy

W Charentes, krainie leżącej na mapie poniżej Bretanii, a powyżej Akwitanii i Bordeaux, a więc nad Atlantykiem, podają golonkę, ale… cielęcą. Do jej gotowania dodają mnóstwo warzyw, w tym czosnek, pora, marchewkę i pomidory. No i dolewają miejscowy trunek. Koniakiem nazwać go nie można, bo to nie Cognac, więc nazwijmy go brandy. To bardzo francuska nazwa, pamiętająca czasy Wilhelma Zdobywcy, który przecież Francuzem nie był, lecz jedynie przybyszem z Normandii. Potem

Marek Brzeziński