O sprawie Mirelli cała Polska usłyszała ponad pół roku temu. Pod koniec lipca sąsiedzi usłyszeli w mieszkaniu emerytów, Łucji i Henryka K., trzeci, damski głos. Zorientowali się, że to najpewniej ich córka Mirella, o której słuch zaginął blisko trzydzieści lat wcześniej, gdy kobieta miała zaledwie 15 lat. Pod pretekstem awantury domowej (co jakiś czas dochodziło
Tag: policja
Leśnica. Prokuratura bada śmierć 71-latka po policyjnej interwencji
Interwencja wobec staruszka Do zdarzenia doszło na jednej z posesji w Leśnicy, gdzie żona 71-latka wezwała policję, zgłaszając jego agresywne zachowanie i odmowę przyjmowania leków. Funkcjonariusze zastali mężczyznę przed domem — początkowo był spokojny, jednak po informacji o wezwaniu pogotowia stał się agresywny, szarpał policjantów i stawiał opór. W odpowiedzi użyto środków przymusu bezpośredniego: najpierw
Hobby czy szpiegostwo? Fotografowie Kremla
Dwadzieścia lat więzienia – taka kara będzie groziła emerytowanemu wojskowemu z Polski, którego w połowie marca grecka policja zatrzymała pod podejrzeniem szpiegostwa na rzecz Rosji. Intensywne dochodzenie ma wyjaśnić, czy mundurowy popełnił głupi błąd, czy faktycznie dostarczał rosyjskiemu wywiadowi ściśle tajnych informacji na temat obronności państwa NATO. Nie jest jedynym naszym rodakiem, którego związki ze
Na grzyby czy na bójkę? 83 pseudokibiców zatrzymanych tuż przed starciem
Funkcjonariusze z Dolnego Śląska zapobiegli dużej bijatyce między pseudokibicami. Do potencjalnie niebezpiecznego zdarzenia miało dojść w lesie w okolicy Zalewu Mietkowskiego. Policja zatrzymała tam 83 osoby związane z jednym z wrocławskich klubów piłkarskich, które planowały zaatakować kibiców z Wałbrzycha i Świdnicy. Według śledczych w starciu mogło uczestniczyć nawet około 200 osób. Całą interwencję zainicjował funkcjonariusz,
Bartoszyce. Chciał zrobić ozdobę z pocisku moździerzowego
Mundurowi pojechali na miejsce, zabezpieczyli przedmiot i wezwali pirotechników. Okazało się, że to pocisk moździerzowy z czasowym zapalnikiem. 47-letni właściciel niebezpiecznego przedmiotu wyjaśnił funkcjonariuszom, że znalazł go w lesie jesienią, podczas grzybobrania. Przyniósł do domu, początkowo trzymał na półce pod telewizorem, później – na ganku. Miał zamiar go pomalować i odrestaurować, aby służył jako ozdoba.
Drogowa zbrodnia. Śmiertelnie potrącił policjanta i może uniknąć kary
Dożywocie – taka kara grozi Dawidowi K., który przed sądem landowym w Cottbus (wschodnie Niemcy) odpowiada za zabójstwo policjanta w celu ukrycia przestępstwa. W tej sprawie dwie niemieckie prokuratury nie mogły się ze sobą porozumieć i K. może nie ponieść odpowiedzialności za zabicie funkcjonariusza. Cała sprawa ujawniła kulisy funkcjonowania poważnego polskiego gangu złodziei samochodowych grasującego
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Ukrywał się przez 15 lat
W 2002 r. pokazałem sprawę blisko 30-osobowego gangu, który na uprawie marihuany i handlu nią dorobił się milionów, mordował konkurentów i dzięki łapówkom unikał odpowiedzialności. Gdy materiał trafił na antenę, większość grupy była już aresztowana. Tylko Jarosław Ch. z Kielc zdołał uciec i ukrywał się jeszcze 15 lat. Policja trafiła na trop grupy w 2001
Policyjne go-go. Gangrena w mundurze
Dariusz G. nie jest pierwszym stołecznym policjantem, który trafił przed oblicze Sądu Okręgowego w Warszawie. Jest jednak pierwszy, który usiądzie tam oskarżony o stworzenie zorganizowanej grupy przestępczej i kierowanie nią. Jest również niechlubnym rekordzistą, jeśli chodzi o czas kierowania gangiem (cztery lata), skład (82 osoby) i liczbę zarzucanych przestępstw (747), które – zdaniem prokuratury –
Olkowi nikt nie pomógł. Pastwienie się nad 19-latkiem
Olek mieszkał z mamą i dwiema siostrami w kamienicy w centrum miasta. Był uczniem klasy maturalnej technikum, marzył, żeby zostać spawaczem światłowodów i zdobywał kolejne certyfikaty, by przygotować się do przyszłej pracy w zawodzie. Jego ojciec zmarł, gdy chłopak miał zaledwie dziesięć lat, więc od tego czasu całkowitą opiekę nad trójką dzieci przejęła samotnie mama,
Zaginieni, a jednak zamordowani. Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat
Emisja programu odbyła się rok po tajemniczych, zapewne tragicznych wydarzeniach w okolicach Knurowa i Gliwic. Miesiąc wcześniej przyjechaliśmy tam, by filmowo odtworzyć to, co działo się przed zniknięciem dwóch młodych biznesmenów z Zabrza i Tarnowskich Gór: 26-letniego Arkadiusza Nikonowicza i o cztery lata starszego Dariusza Winiarskiego. Od pewnego czasu prowadzili wspólne drobne interesy, ale –