W 2020 r. X liczący wówczas 23 lata był na spacerze ze swoją dziewczyną. Niespodziewanie został napadnięty przez znanego mu mężczyznę, o którym wiedział, że trenuje sztuki walki. Po pobiciu X udał się do szpitalnego oddziału ratunkowego szpitala w województwie śląskim. Ponieważ pacjent bał się ponownego ataku, powiedział lekarzowi, że jego uraz głowy powstał, gdy
Tag: pobicie
Szot, taniec i bójka… Tragedia pod dyskoteką
Zaczęto zadawać sobie ciosy pięściami i nogami. Uderzenia kierowane były głównie w głowę. Po jednym z nich przytomność stracił 24-letni Damian B., strażak ochotnik. Po przewiezieniu go do szpitala zmarł jeszcze tej samej nocy. Przyczyną zgonu były obrażenia śródczaszkowe. Zdaniem biegłego przeprowadzającego sekcję zwłok, nie można kategorycznie stwierdzić, czy do obrażeń doprowadziło uderzenie głową o
Atak w samo południe. Zabójstwo i usiłowanie zabójstwa
Dość szybko ustalono, że napastnikiem mógł być ich dobry znajomy, który pośredniczył w sprowadzeniu z zagranicy samochodu, ale się z tego nie wywiązał, choć wziął już sporą zaliczkę. To on miał, według śledczych, zaatakować najpierw Grażynę K., później zabić Tadeusza T., a następnie wrzucić rękawiczki robocze i nóż do oczka wodnego znajdującego się na posesji
Przepraszam, czy tu biją? Przemoc policji wobec chorego człowieka
Choroba ta coraz częściej atakuje młodych, pan Mirek zachorował, mając 31 lat. – Jestem rencistą, ale robię wszystko, by funkcjonować aktywnie – tłumaczy i trzeba przyznać, że na pozór nic nie wskazuje na to, że jest chory. Poza przywieszoną na pasku pompą tłoczącą non stop leki do jego organizmu. To właśnie pompie i wszczepionemu pod
Sprzeczka zakończona śmiercią. Azerzy na ławie oskarżonych
Śmiertelny cios zadał mu Iusif K., który miał stanąć w obronie swojego rodaka Elmara M. Zdarzenie zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu. Dlatego podczas przesłuchania nie zaprzeczał, że użył noża, który w czasie sprzeczki przyniósł z samochodu. – Nie chciałem jednak zabijać tego człowieka, tylko go przestraszyć, bo bił mojego kolegę i widziałem u niego nóż. Teraz
Pobicie Niedzielskiego. Sprawcy skandowali „śmierć zdrajcom ojczyzny”
Napaść za obostrzenia? Nieoficjalne informacje RMF FM wskazują, że do ataku doszło przed restauracją w centrum Siedlec. Dwóch mężczyzn miało napaść na Adama Niedzielskiego, głośno krytykując jego decyzje z czasu pandemii. Policja wszczęła śledztwo i wyjaśnia okoliczności zajścia. Mazowiecka Policja poinformowała w środę późnym wieczorem, że sprawcy ataku na byłego ministra zdrowia zostali zatrzymani przez
Matki boją się wychodzić z bloku. „Każdy ma do niego szacunek”
– Moglibyśmy chwilę porozmawiać, jakim pan jest sąsiadem? Sąsiedzi się pana boją – zwraca się reporter do Krzysztofa K. – Ze wszystkimi w zgodzie żyję – pada odpowiedź. Młoda kobieta skarży się na niego i w tym momencie mężczyzna wychodzi z bloku: – Ona w sundzie jest podana o odszkodowanie. Ukarana bydzie (pisownia oryginalna). Z uporem twierdzi, że „każdy ma do niego szacunek”, a
Ojciec namówił syna do okrutnej zbrodni. Zabójstwo w Pleszewie
Gdy przyjechało pogotowie, mężczyzna, który wezwał karetkę, miał rozcięty łuk brwiowy. Twierdził, że jest trzecim wspólnikiem i ktoś na nich napadł. Jak się niebawem okazało, nie był ofiarą, tylko zleceniodawcą tych zabójstw i aktywnym uczestnikiem masakry. To on zaplanował zasadzkę na ofiary, umawiając się wcześniej z nimi na spotkanie w siedzibie spółki. Wcześniej namówił do
Łódź. Brutalne pobicie dwóch Ukraińców w parku
Sytuacja, do której doszło, nie miała charakteru napaści rabunkowej. Główny motyw stanowiła nienawiść i ksenofobia. Ofiary już od pięciu lat mieszkały w Polsce i w niej pracowały. Do zajścia doszło w nocy z 25 na 26 marca w dzielnicy Łódź-Górna. Ukraińcy wracali akurat z imprezy i postanowili obrać krótszą drogę przez park Reymonta. To właśnie
Protest Kurdów. Obrady Parlamentu Europejskiego przerwane
15 lutego posiedzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie Europejskiego Zielonego Ładu zostało przerwane za pośrednictwem protestujących Kurdów. Sytuacja była na tyle napięta, że interweniować musiały służby. Uczestnicy protestu zaczęli rzucać kartkami podczas wystąpienia, niektórzy z nich nawet przedostali się przez barierkę na galerii. Europosłowie zostali szybko ewakuowani z pomieszczenia, zaś na miejsce wezwano policję, pogotowie oraz