– Rok temu wiedzieliśmy, że decydujemy się na ciężką walkę z władzą, ale nie wiedzieliśmy, że będzie aż tak trudno – mówi pobity przez policjantów pan Mirek, a jego adwokat Bartosz Kierkowski dodaje: – Nie wiem, czy dożyjemy chwili, kiedy policja w oczywistej sytuacji po prostu przyzna się do błędu, zamiast do końca iść w
Tag: pobicie
Z Turcji na ławę oskarżonych. Bójka w centrum Warszawy cz. I
Najpierw były wzajemne wyzwiska, później szarpanina, wciągnięcie Macieja M. do bramy, kopanie po całym ciele, a na koniec sześć dźgnięć nożem. Trzech napastników odjechało taksówką, a zakrwawionemu mężczyźnie udało się dojść do pobliskiego sklepu z alkoholem i poprosić o pomoc. Wezwano policję i karetkę pogotowia. Niestety, z powodu wykrwawienia Maciej M. nie przeżył. Późniejsza sekcja
Dajcie im kolejną podwyżkę. Lekarz nie wykrył złamań czaszki
W 2020 r. X liczący wówczas 23 lata był na spacerze ze swoją dziewczyną. Niespodziewanie został napadnięty przez znanego mu mężczyznę, o którym wiedział, że trenuje sztuki walki. Po pobiciu X udał się do szpitalnego oddziału ratunkowego szpitala w województwie śląskim. Ponieważ pacjent bał się ponownego ataku, powiedział lekarzowi, że jego uraz głowy powstał, gdy
Szot, taniec i bójka… Tragedia pod dyskoteką
Zaczęto zadawać sobie ciosy pięściami i nogami. Uderzenia kierowane były głównie w głowę. Po jednym z nich przytomność stracił 24-letni Damian B., strażak ochotnik. Po przewiezieniu go do szpitala zmarł jeszcze tej samej nocy. Przyczyną zgonu były obrażenia śródczaszkowe. Zdaniem biegłego przeprowadzającego sekcję zwłok, nie można kategorycznie stwierdzić, czy do obrażeń doprowadziło uderzenie głową o
Atak w samo południe. Zabójstwo i usiłowanie zabójstwa
Dość szybko ustalono, że napastnikiem mógł być ich dobry znajomy, który pośredniczył w sprowadzeniu z zagranicy samochodu, ale się z tego nie wywiązał, choć wziął już sporą zaliczkę. To on miał, według śledczych, zaatakować najpierw Grażynę K., później zabić Tadeusza T., a następnie wrzucić rękawiczki robocze i nóż do oczka wodnego znajdującego się na posesji
Przepraszam, czy tu biją? Przemoc policji wobec chorego człowieka
Choroba ta coraz częściej atakuje młodych, pan Mirek zachorował, mając 31 lat. – Jestem rencistą, ale robię wszystko, by funkcjonować aktywnie – tłumaczy i trzeba przyznać, że na pozór nic nie wskazuje na to, że jest chory. Poza przywieszoną na pasku pompą tłoczącą non stop leki do jego organizmu. To właśnie pompie i wszczepionemu pod
Sprzeczka zakończona śmiercią. Azerzy na ławie oskarżonych
Śmiertelny cios zadał mu Iusif K., który miał stanąć w obronie swojego rodaka Elmara M. Zdarzenie zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu. Dlatego podczas przesłuchania nie zaprzeczał, że użył noża, który w czasie sprzeczki przyniósł z samochodu. – Nie chciałem jednak zabijać tego człowieka, tylko go przestraszyć, bo bił mojego kolegę i widziałem u niego nóż. Teraz
Pobicie Niedzielskiego. Sprawcy skandowali „śmierć zdrajcom ojczyzny”
Napaść za obostrzenia? Nieoficjalne informacje RMF FM wskazują, że do ataku doszło przed restauracją w centrum Siedlec. Dwóch mężczyzn miało napaść na Adama Niedzielskiego, głośno krytykując jego decyzje z czasu pandemii. Policja wszczęła śledztwo i wyjaśnia okoliczności zajścia. Mazowiecka Policja poinformowała w środę późnym wieczorem, że sprawcy ataku na byłego ministra zdrowia zostali zatrzymani przez
Matki boją się wychodzić z bloku. „Każdy ma do niego szacunek”
– Moglibyśmy chwilę porozmawiać, jakim pan jest sąsiadem? Sąsiedzi się pana boją – zwraca się reporter do Krzysztofa K. – Ze wszystkimi w zgodzie żyję – pada odpowiedź. Młoda kobieta skarży się na niego i w tym momencie mężczyzna wychodzi z bloku: – Ona w sundzie jest podana o odszkodowanie. Ukarana bydzie (pisownia oryginalna). Z uporem twierdzi, że „każdy ma do niego szacunek”, a
Ojciec namówił syna do okrutnej zbrodni. Zabójstwo w Pleszewie
Gdy przyjechało pogotowie, mężczyzna, który wezwał karetkę, miał rozcięty łuk brwiowy. Twierdził, że jest trzecim wspólnikiem i ktoś na nich napadł. Jak się niebawem okazało, nie był ofiarą, tylko zleceniodawcą tych zabójstw i aktywnym uczestnikiem masakry. To on zaplanował zasadzkę na ofiary, umawiając się wcześniej z nimi na spotkanie w siedzibie spółki. Wcześniej namówił do