– A trzeba było słuchać tych, którzy od początku mówili, że to jedynie ustawka i znanym paniom za chwilę bezinteresowna pomoc się znudzi. Doda (41 l.) już porzuciła plan ratowania psiaków, bo jest „poturbowana psychicznie przez szołbiznes”, a poza tym „inne gwiazdy się nie włączają”. Piosenkarka nie może zresztą się zdecydować, czy powinny się włączać, czy nie; parę dni wcześniej oświadczyła w mediach społecznościowych, że chodzenie za
Tag: Doda
Pieskie życie w Polsce? Doda wstrząsa sumieniami polityków
Doda (41 l.), bo o niej tu mowa, ostatnie dni spędza na walce o dobrostan zwierząt. I to tych, które już mają źle, bo zamiast w ciepłym i życzliwym domu przyzwoitych, dbających o nie ludzi mieszkają w schroniskach. Mieszkają to zresztą w przypadku wielu tych psich azylów dużo za duże słowo. Wegetują, egzystują w zimnie,
Doda interweniuje w obronie zwierząt
Anonimowe zawiadomienie o nieprawidłowościach, do jakich miało dochodzić w schronisku, wpłynęło do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt w grudniu 2025 r., a później zostało przekazane do Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Portal bytom.naszemiasto.pl informuje, że pod koniec grudnia podczas wizyty w placówce urzędnicy miejscy zauważyli, że wiele psów miało biegunkę. Zwrócili też uwagę na odchody, intensywny fetor,
Lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć [FELIETON MARTENKI]
Kacper Płażyński od dawna stara się wybić na uznanie pryncypała w PiS i to za każdą cenę. Nie jest tak prymitywny, by demaskować niemieckie masło w samolotach LOT-u, czym błysnął nadobny Tobiasz z Łodzi i zachwycił Kaczora, ale też sięgnął po ulubione fobie małego prezesa. W Gdańsku, politycznym mateczniku Płażyńskiego, działa Dom Literatury mieszczący się
Nowy rok, nowe gwiazdy. Co czeka polski show-biznes w 2026?
„Na szczęście, na zdrowie, na ten nowy rok!” – życzyli sobie dawno temu Polacy. I wciąż to chyba najpopularniejsze życzenia, bo w sumie czego chcieć więcej od losu. Co czeka polskie gwiazdy w 2026 roku? Kto zrobi karierę, kto zarobi ogromne pieniądze, a o kim nie będziemy chcieli już słyszeć?
Tydzień z życia gwiazd. 40 milionów za dwa koncerty?
Magdalena Wójcik o swojej walce o życie Magdalena Wójcik (56 l.) w 2015 roku musiała poddać się skomplikowanej operacji serca, o której opowiedziała w Plejadzie: – Jestem po pięćdziesiątce i mierzę się z pewnymi dolegliwościami, podobnie jak wiele moich rówieśniczek. Zawsze byłam szczupła, wręcz chuda, a jakiś czas temu przytyłam 10 kg i nie mogę tego zrzucić. Myślę, że to kwestie Hashimoto i zmian
Tydzień z życia gwiazd. Doda ujawnia walkę z czerniakiem
Doda ujawnia walkę z czerniakiem Doda (41 l.) opublikowała na Instagramie nagranie, które powstało w lutym – tuż po tym, jak dowiedziała się, że ma czerniaka. W trwającym blisko 20 minut emocjonalnym filmie opowiedziała o swoich pierwszych chwilach po usłyszeniu diagnozy, ujawnia Pudelek. – Zaczynałam luty z przytupem, powiem wam. Właśnie dostałam diagnozę, że mam czerniaka. I w ogóle nie przychodzi mi to przez usta. Znaczy,
Tydzień z życia gwiazd. Irena Santor żegna się ze sceną?
Jolanta Kwaśniewska świętuje 70-tkę 3 czerwca była pierwsza dama Jolanta Kwaśniewska świętowała swoje 70. urodziny. Super Express doniósł, że z tej okazji zorganizowała wystawne przyjęcie w popularnym warszawskim lokalu. „(…) Wzruszona Kwaśniewska przemawiała ze sceny, mając u boku najbliższych (…). Zaprezentowała się gościom w przepięknej, oryginalnej sukni do ziemi, na jedno ramię, w odważnym kolorze żywego fioletu
Tydzień z życia gwiazd. Suplementy Dody pod lupą
Chajzer żegna Warszawę Filip Chajzer (40 l.) ogłosił, że jest zmęczony stolicą i obecnie układa sobie życie w Krakowie. Dziennikarz zdążył już wynająć tam mieszkanie i postawić swoją budkę z kebabem. – Dzięki, Warszawo, za ostatnie 40 lat, ale mam cię dosyć – podsumował. Filip odkrywa uroki Krakowa i w wolnych od pracy chwilach powoli urządza się w wynajętym mieszkaniu. – Piękne
Podsumowanie koncertów sylwestrowych. Już to widzieliśmy?
Większość Polaków wita Nowy Rok na domówkach. Kiedyś mówiło się na nie prywatki. Jak zwał, tak zwał, chodzi o to, że siedzimy w domu, nie chodzimy na wielkie i mniejsze bale, bo po prostu nas na to nie stać. Nawet kilka stówek na osobę – a tyle kosztuje taka przyjemność – da się przecież lepiej