R E K L A M A
R E K L A M A

Waszyngton zwiększa presję na Kubę. Sąd bada legalność ceł Trumpa

Jak wynika z komunikatu opublikowanego na stronie Białego Domu, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zatwierdził rozporządzenie wykonawcze rozpoczynające procedurę wprowadzenia sankcji wobec towarów pochodzących z państw, które sprzedają lub w jakikolwiek sposób dostarczają ropę naftową Kubie.

Fot. domena publiczna

Podczas podpisywania dekretu prezydent ogłosił stan nadzwyczajny, argumentując, że władze Kuby podejmują nadzwyczajne działania, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i interesów USA. Według Donalda Trumpa reżim kubański współpracuje oraz udziela wsparcia państwom i organizacjom uznawanym za wrogie USA, w tym m.in. Rosji, Chinom, Iranowi, a także ugrupowaniom terrorystycznym takim jak Hamas i Hezbollah.

W ostatnich dniach media donosiły również, że administracja USA zastanawia się nad sposobami osłabienia kubańskich władz. Jak podaje serwis Politico, jednym z rozważanych scenariuszy jest całkowite zablokowanie morskich dostaw ropy naftowej na Kubę.

Obecnie Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych analizuje sprawę dotyczącą zgodności z prawem ceł wprowadzonych wcześniej przez Donalda Trumpa w oparciu o ustawę IEEPA, która daje prezydentowi możliwość nakładania sankcji ekonomicznych w sytuacjach nadzwyczajnych.

Kryzys energetyczny na Kubie

Kraj w dużym stopniu polega na dostawach ropy z zagranicy. Administracja Donalda Trumpa wstrzymała już transport tego surowca na wyspę z Wenezueli, a kolejnymi kluczowymi eksporterami pozostają Meksyk oraz Rosja. We wtorek Trump stwierdził, że komunistyczne władze Kuby są bliskie upadku w związku z przerwaniem dostaw wenezuelskiej ropy naftowej.

Działania administracji Donalda Trumpa, polegające na przejmowaniu wenezuelskich tankowców objętych sankcjami, przyczyniły się do dalszego pogłębienia kryzysu paliwowego i energetycznego na Kubie. Skutkiem są częste przerwy w dostawach energii elektrycznej, z którymi mieszkańcy wyspy mają coraz większe trudności w codziennym funkcjonowaniu.

Szef kubańskiej dyplomacji Bruno Rodríguez podkreślał niedawno, że państwo to ma pełne prawo sprowadzać paliwo od dowolnego partnera handlowego, bez ulegania naciskom ani jednostronnym restrykcjom narzucanym przez Stany Zjednoczone.

Decyzja Meksyku

Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum poinformowała, że władze kraju zdecydowały się – na pewien czas – zawiesić eksport ropy naftowej na Kubę. Zaznaczyła jednocześnie, że była to samodzielna decyzja Meksyku i nie wynikała z nacisków ze strony Stanów Zjednoczonych.

Jak informuje Financial Times, jeszcze do ubiegłego miesiąca Meksyk odpowiadał za około 44 proc. ropy naftowej sprowadzanej na Kubę, natomiast udział Wenezueli wynosił 33 proc. Około 10 proc. importu pochodziło z Rosji, a pozostałą, mniejszą część stanowiły dostawy z Algierii.

2026-01-30

Opr. AJS na podst. BBC, Politico, Financial Times