R E K L A M A
R E K L A M A

Mobbing w Stolicy Apostolskiej. Czy Leon XIV poprawi sytuację?

W samym sercu Kościoła wrze. Świeccy pracownicy Watykanu po - skarżyli się w ankiecie na brak awansów, faworyzowanie pupili i zjawiska, które sami porównują do mobbingu. W badaniu, przeprowadzonym między 15 grudnia 2025 a 7 stycznia 2026 roku, obejmującym pracowników różnych dykasterii i instytucji watykańskich, wzięło udział 250 osób. Ponad połowa z nich zadeklarowała, że doświadczyła niesprawiedliwości i szykan. Jak się okazuje, nie zawsze łatwo kochać personel jak bliźniego.

Źródło: YouTube

Czy za murami Watykanu, tam gdzie pielgrzymi widzą porządek, ciszę i duchową harmonię, codzienność wygląda zupełnie inaczej? Tak przynajmniej twierdzą niektórzy świeccy pracownicy Stolicy Apostolskiej. Urzędnicy, archiwiści, informatycy, technicy. Ludzie, którzy nie noszą sutann, ale każdego dnia podtrzymują funkcjonowanie najmniejszego państwa świata. Z ankiety przeprowadzonej przez Stowarzyszenie Świeckich Pracowników Watykanu (ADLV) wyłania się niepokojący obraz. Nie chodzi wyłącznie o atmosferę, lecz o samą konstrukcję władzy. Wielu respondentów wskazuje, że problem zaczyna się już na etapie doboru przełożonych. Większość uważa, że kierownictwo nie zostało wybrane według jasnych, przejrzystych kryteriów ani na podstawie ścieżki zawodowej czy kompetencji. To rodzi poczucie niesprawiedliwości i przekonanie, że los pracownika zależy bardziej od relacji niż pracy. W efekcie prawie 74 proc. ankietowanych deklaruje, że między nimi a kierownictwem, którym często są hierarchowie, istnieje wyraźna przepaść. Zaledwie 12,8 proc. mówi o zadowoleniu z relacji z przełożonymi.

W kwestionariuszach często powraca poczucie niedostatecznego docenienia pracy. Pracownicy wskazują, że środowisko zawodowe rzadko nagradza ich inicjatywę, zaangażowanie czy doświadczenie zdobywane latami, a inwestycje w szkolenia i rozwój personelu są niewystarczające. Towarzyszy temu niepewność co do ochrony podstawowych praw pracowniczych, w tym zabezpieczenia emerytalnego. Respondenci oczekują rewizji wynagrodzeń, wzmocnienia ochrony rodzin oraz wprowadzenia bardziej sprawiedliwych systemów premiowania. Z odpowiedzi wyłania się również wyraźna potrzeba istnienia oficjalnie uznawanych organów reprezentujących pracowników, wyposażonych w realne kompetencje. To właśnie ADLV cieszy się wśród ankietowanych największym zaufaniem.

Na ankietę odpowiedziało 250 osób, podczas gdy łączna liczba świeckich pracowników Watykanu wynosi około 4,2 tys. Oznacza to, że głos zabrało niemal 6 proc. całej tej społeczności. W realiach Stolicy Apostolskiej to odsetek istotny, chodzi bowiem o środowisko niewielkie, zamknięte, silnie hierarchiczne i pozbawione prawa do strajku. W takich warunkach nawet kilkadziesiąt szczerych odpowiedzi byłoby sygnałem ostrzegawczym. 250 głosów to już nie margines, lecz wyraźny sygnał płynący z wnętrza systemu.

Oczy pracowników zwracają się dziś ku papieżowi. Nowe nadzieje wiążą się z pontyfikatem Leona XIV, bo to on w jednym z wystąpień głosił z empatią, że „pracując, stajemy się bardziej ludźmi, rozkwita nasze człowieczeństwo”. To do niego pracownicy kierują swoje apele, prosząc, by mogli pracować bez strachu, za to z poczuciem sensu i elementarnej godności. Jak podkreślają, nie domagają się przywilejów, lecz szacunku. I przypominają, że jeśli Kościół chce pozostać wiarygodny na zewnątrz, musi najpierw uporządkować sprawy pod własną kopułą. Tak, aby pod latarnią – jak pokazała ankieta – nie było najciemniej. 

2026-01-29

(ANS) Na podst.: adlvaticano.org, ilfattoquotidiano.it, ilmessaggero.it, ewtn.it, milanofinanza.it, repubblica.it