R E K L A M A
R E K L A M A

Greg Bovino będzie zastąpiony. Trump mówi o „małych zmianach”

Donald Trump powiedział, że po tragicznych wydarzeniach w Minnesocie chce "trochę załagodzić napięcia" napięcia i m.in. odwołać Grega Bovino – dotychczasowego dowódcę Border Patrol – z działań w tym stanie. Chodzi o tragedię w Minneapolis, gdzie 24 stycznia funkcjonariusze Border Patrol śmiertelnie postrzeli­li 37‑letniego pielęgniarza.

Greg Bovino /Źródło: YouTube

Donald Trump zasugerował, że sposób działania Grega Bovino, dotychczasowego dowódcy operacji imigracyjnych w Minnesocie, nie był właściwy. W wywiadzie dla Fox News Trump odniósł się do planowanych zmian w operacjach służb imigracyjnych w tym stanie, w tym do zastąpienia kontrowersyjnego oficera. Stanowisko Bovino zastąpi Tom Homan, który we współpracy z lokalnymi władzami ma zmniejszyć napięcia.

Trump określił to jako niewielką zmianę. – Wszyscy, którzy prowadzą biznes, wiedzą, że czasami trzeba wprowadzić małe zmiany – stwierdził prezydent USA.

Podkreślił, że Bovino jest skuteczny, choć jego styl działania jest dość nietypowy, co w niektórych sytuacjach może być zaletą, ale w tym przypadku mogło się to nie sprawdzić. 

Gregory Bovino, który dotychczas był jedną z najbardziej widocznych twarzy akcji deportacyjnych w miejscach takich jak Minneapolis, został odsunięty od prowadzenia tam działań po tym, jak twierdził, że Alex Pretti, ofiara sobotniej strzelaniny w Minneapolis, miał zamiar zabić funkcjonariuszy. Demokraci krytykowali jego wypowiedzi jako skrajne i porównywali jego sposób bycia do oficerów Gestapo albo SS.

Niewyjaśniona sprawa postrzelonego pielęgniarza

Gdy pytano Donalda Trumpa, czy zgadza się z określaniem Prettiego jako niedoszłego mordercy, prezydent odpowiedział, że nie zgadza się z tymi określeniami, choć zaznaczył, że nie podobało mu się, iż Pretti miał przy sobie w pełni naładowaną broń z dwoma magazynkami. Przypomnijmy, że Pretti nie miał poważnych problemów z prawem i posiadał pozwolenie na posiadanie broni, na co pozwala prawo stanu Minnesota.

Trump nazwał obie strzelaniny – zarówno tę, w której zginął Pretti, jak i wcześniejszą, w której zmarła Renee Good – strasznymi i wspomniał, że wie, iż rodzice Good byli jego wielkimi zwolennikami, co dodatkowo pogarsza jego odczucia wobec całej sytuacji.

Pojawiają się różne wersje wydarzeń na temat śmierci 37-letniego pielęgniarza. Według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) funkcjonariusz strzelił w ramach obrony własnej, twierdząc, że Pretti, rzekomo uzbrojony w pistolet, stawiał opór przy próbie jego rozbrojenia. Jednak tę wersję podważają niektórzy świadkowie. Opublikowane w mediach nagrania nie pokazują, aby Pretti faktycznie używał broni lub w inny sposób zagrażał funkcjonariuszom.

2026-01-28

Opr. AJS na podst. PAP, Polsat News, Fox News