W piątek rano czasu polskiego rozpoczęło się spotkanie chińskiego przywódcy Xi Jinpinga z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Zhongnanhai – siedzibie Komunistycznej Partii Chin w Pekinie. Kompleks obejmuje przebudowane pawilony i świątynie, które dawniej służyły chińskim cesarzom jako miejsce odpoczynku i spożywania posiłków.
Stacja CNN podkreśliła, że niewielu amerykańskich przywódców miało okazję odwiedzić tę silnie strzeżoną rezydencję. Ostatnim prezydentem USA goszczącym w Zhongnanhai był Barack Obama, który w 2014 roku spotkał się tam z Xi Jinpingiem. Obaj politycy spędzili wtedy czas na wspólnej kolacji i rozmowach przy herbacie.
Za kim stoją Chiny?
Donald Trump poinformował w rozmowie z telewizją Fox News, że podczas czwartkowego spotkania w Pekinie Xi Jinping zadeklarował gotowość wsparcia działań na rzecz zakończenia wojny z Iranem. Według Trumpa chiński przywódca opowiada się za osiągnięciem porozumienia i zadeklarował chęć pomocy, jeśli miałoby to okazać się możliwe.
Prezydent USA zaznaczył również, że Chiny, jako duży odbiorca irańskiej ropy, utrzymują relacje z Teheranem, a Xi miał wyrazić zainteresowanie utrzymaniem otwartej cieśniny Ormuz.
Każdy, kto kupuje tak dużo ropy, oczywiście ma z nimi jakieś powiązania, ale powiedział: 'Chciałbym pomóc, jeśli mogę w jakikolwiek sposób pomóc’. Chciałby, żeby cieśnina Ormuz została otwarta – mówił Donald Trump.
Trump przekazał także, że Xi Jinping zapewnił go o niewysyłaniu broni do Iranu.
Jeszcze przed wizytą w Pekinie amerykański prezydent podkreślał, że nie zamierza prosić Chin o pomoc w sprawie Iranu, ponieważ uważa ją za zbędną. Zaznaczał jednocześnie, że choć Pekin udziela Teheranowi pewnego wsparcia, mógłby angażować się znacznie bardziej, jednak nie ma z tego powodu pretensji do chińskiego przywódcy.
W konflikcie z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi, trwającym od przełomu lutego i marca 2026 roku, Iran opiera swoje działania przede wszystkim na tzw. Osi Oporu, czyli sieci sprzymierzonych państw oraz ugrupowań zbrojnych działających w regionie. Do najważniejszych sojuszników Teheranu zaliczają się libański Hezbollah, jemeńscy rebelianci Huti, szyickie milicje w Iraku oraz Syria. Z kolei Rosja i Chiny wspierają Iran głównie na płaszczyźnie dyplomatycznej, unikając bezpośredniego udziału w działaniach militarnych.