Donald Trump stwierdzi, że państwo powinno skupić się na innych sprawach, zamiast nadal zajmować się osobą finansisty i przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Trump ponownie podkreślił swoje wcześniejsze stanowisko, według którego Epstein współpracował z dziennikarzem Michaelem Wolffem przeciwko niemu, co – zdaniem prezydenta – miało na celu przyczynienie się do jego porażki wyborczej.
– To jest jedyna rzecz [w dokumentach] o mnie. Jest tam dużo bardzo złych rzeczy na temat Demokratów […] Jest tam wielu Demokratów, którzy są bardzo zaangażowani [w sprawę] Epsteina – powiedział prezydent USA w odniesieniu do akt sprawy Epsteina i dodał – Myślę, że naprawdę już czas, by kraj zajął się czymś innym.
Nazwisko Donalda Trumpa pojawia się w około 3,2 tysiąca ujawnionych dokumentów związanych z Epsteinem. Wśród nich znajdują się m.in. materiały zawierające niezweryfikowane, a w dużej mierze uznawane za niewiarygodne oskarżenia, dotyczące rzekomych przestępstw seksualnych wobec nieletnich, które Trump miał popełniać wspólnie z Epsteinem.
Człowiek Putina
W piątek Amerykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości udostępniło około trzech milionów stron dokumentów z akt spraw związanych z Jeffreyem Epsteinem. Wśród nich znalazł się dokument z 13 grudnia 2017 roku, będący streszczeniem informacji uzyskanych od poufnego źródła FBI. Według informatora Epstein miał pełnić funkcję zarządcy majątku prezydenta Rosji Władimira Putina oraz świadczyć analogiczne usługi na rzecz prezydenta Zimbabwe Roberta Mugabe. Dokument nie zawiera jednak żadnych dodatkowych wyjaśnień.
Z pozostałych materiałów opublikowanych przez resort wynika, że Epstein utrzymywał relacje z wieloma Rosjanami powiązanymi z Kremlem. W jednym z e-maili skierowanych do rosyjskiego miliardera Władisława Doronina pisał, że zna przyjaciela Putina, a także kilkukrotnie poruszał temat możliwości spotkania z samym rosyjskim przywódcą.
Nie dożył procesu
Jeffrey Epstein w Stanach Zjednoczonych usłyszał zarzuty dotyczące handlu seksualnego nieletnimi. Z ustaleń śledztwa wynikało, że do tych przestępstw miało dochodzić od końca lat 90. aż do połowy pierwszej dekady XXI wieku. Groziła mu surowa kara więzienia, włącznie z dożywociem. Epstein zmarł w 2019 roku, popełniając samobójstwo w nowojorskim areszcie, jeszcze przed rozpoczęciem procesu.