Kilka dni przed próbą przedostania się około 60 tys. migrantów do Ceuty marokańskie władze ostrzegły rząd Pedra Sancheza przed wysokim ryzykiem masowego napływu migrantów. Jak podały agencje Europa Press i EFE, powołując się na marokańskie źródła dyplomatyczne, ostrzeżenie miało związek z wydanym wcześniej orzeczeniem hiszpańskiego Sądu Najwyższego. Informacje te zostały następnie potwierdzone przez marokańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które poinformowało, że odpowiednie sygnały zostały przekazane stronie hiszpańskiej już w lipcu.
8 lipca hiszpański Sąd Najwyższy zakazał stosowania natychmiastowych wydaleń migrantów z Afryki, którzy docierają drogą morską do hiszpańskich enklaw w Afryce Północnej – Ceuty i Melilli. Marokańskie MSZ podkreśliło, że utrzymuje bliską współpracę z Hiszpanią, jednocześnie wyrażając niezadowolenie z wypowiedzi części polityków z Hiszpanii i innych państw Unii Europejskiej, którzy obarczali Rabat odpowiedzialnością za kryzys migracyjny w Ceucie.
Dochodzenie w sprawie kryzysu migracyjnego
Oświadczenie marokańskiej dyplomacji pojawiło się w czasie, gdy minister obrony Hiszpanii, Margarita Robles, zaapelowała do władz Maroka o przeprowadzenie szczegółowego dochodzenia mającego wyjaśnić wszystkie okoliczności kryzysu migracyjnego w Ceucie.
Szefowa resortu uznała również, że za śmierć migrantów podczas prób przedostania się do Ceuty pod koniec lipca odpowiadają osoby wykorzystujące siatki przemytnicze do wprowadzania migrantów w błąd.
Morska bariera
Z kolei hiszpański dziennik „El Faro de Ceuta” poinformował, że w pobliżu wybrzeża eksklawy ustawiono nadmuchiwaną barierę o długości 500 metrów.
W Ceucie przebywała już tylko niewielka grupa migrantów, którym udało się dotrzeć drogą morską. Większość z nich była eskortowana z powrotem w kierunku granicy. Część migrantów deklarowała, że wraca dobrowolnie, natomiast inni twierdzili, że padli ofiarą przemocy ze strony hiszpańskiej policji.
Według doniesień medialnych do Maroka miało wrócić około 73,5 tys. migrantów, a liczba ofiar śmiertelnych może wynosić 71.
Takie wydarzenia nie mogą się powtórzyć – oświadczył król Hiszpanii Filip VI w komunikacie wydanym przez Pałac Królewski.