R E K L A M A
R E K L A M A

Osiedla na Zachodnim Brzegu. 12 państw mówi „dość”

Izraelscy osadnicy terroryzują, zastraszają, często ranią lub zabijają Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu Jordanu. Niszczą ich domy, uprawy, atakują rolników zbierających plony. 

Źródło: YouTube

Dwanaście krajów, wśród nich Polska, postanowiło się temu przeciwstawić. Zapowiedziało nałożenie sankcji na handel z izraelskimi osiedlami. Szefowie dyplomacji wydali 8 września oświadczenie: „Kanada, Dania, Finlandia, Francja, Islandia, Irlandia, Norwegia, Polska, Portugalia, Hiszpania, Szwecja i Wielka Brytania potwierdzają zamiar wprowadzenia krajowych i/lub poparcia europejskich ograniczeń w handlu towarami z osiedlami, które są nielegalne w świetle prawa międzynarodowego”. Ministrowie zażądali wstrzymania budowy żydowskich osad na terytoriach okupowanych. Izrael zdobył Wschodnią Jerozolimę i Zachodni Brzeg Jordanu w Wojnie Sześciodniowej w 1967 roku. Na Zachodnim Brzegu tworzy swoje osiedla, co z punktu widzenia prawa międzynarodowego nie jest dozwolone. Obecnie na tym terytorium mieszkają 3 miliony Palestyńczyków i około 529 tysięcy osadników żydowskich. Palestyńczycy chcą utworzenia własnego państwa, składającego się ze Wschodniej Jerozolimy, Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu. Władze Izraela nie chcą o tym słyszeć. Zamierzają zbudować wielkie osiedle E1, które oddzieli Wschodnią Jerozolimę od terytoriów palestyńskich i rozerwie Zachodni Brzeg na dwie części. W sierpniu 2025 izraelski minister finansów Bezalel Smotrich cieszył się, że utworzenie E1 „pogrzebie ideę państwa palestyńskiego”. 

W ostatnich miesiącach osadnicy rozkręcili prawdziwą spiralę przemocy. Według źródeł z izraelskich służb bezpieczeństwa w pierwszej połowie 2026 roku liczba przypadków „nacjonalistycznych przestępstw” popełnionych przez radykalnych osadników wzrosła o 63 proc. ONZ informuje, że od początku 2025 do końca lipca 2026 roku z rąk osadników i funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa zginęło 316 Palestyńczyków, a ponad 5600 zostało rannych. Palestyńczycy opowiadają, że w 2025 roku armia izraelska często występowała w ich obronie, ale w obecnym roku nie robi nic, żeby powstrzymać terror, a niekiedy pomaga sprawcom. Bassam al-Assaf, dyrektor szkoły dla chłopców w palestyńskiej wsi Al-Mughayyir, otoczył szkolny teren ogrodzeniem z drutu kolczastego, które ma powstrzymać ataki. „Boimy się. Boją się uczniowie i boją się rodzice”, wyznaje al-Assaf. W jego szkole od kul wystrzelonych przez osadników i rezerwistów armii izraelskiej zginęło w tym roku sześć osób, w tym trzech uczniów. 

Spośród 12 stolic najostrzej wystąpił Londyn

Minister spraw zagranicznych Ed Miliband wygłosił w parlamencie przełomowe przemówienie: „Rząd brytyjski jest zgodny, że na obszarach Zachodniego Brzegu dochodzi do czystek etnicznych wymierzonych w Palestyńczyków, dokonywanych przez terrorystów spośród osadników. Aż nazbyt często rząd Izraela przymykał na to oczy. Co więcej, jego członkowie wygłaszali wypowiedzi i podejmowali działania wspierające przymusowe wysiedlenia Palestyńczyków”. Zapowiedział sankcje przeciw eksportowi z nielegalnych osiedli. Poparł go premier Andy Burnham, który oświadczył: „Wielka Brytania musi stanąć w obronie sprawiedliwości… Tam, gdzie ludzie są zastraszani i wypędzani z domów, zawsze będziemy stać po stronie słabszych”. 

Wywołało to furię w Tel Awiwie. Szef dyplomacji państwa żydowskiego Gidon Sa’ar ogłosił zamknięcie brytyjskiego konsulatu w Jerozolimie. Dwunastu Brytyjczyków, w tym jedenastu posłów, uznanych za „antysemitów”, otrzymało zakaz wjazdu do Izraela. Wielka Brytania nie będzie już mogła brać udziału w kierowanej przez Stany Zjednoczone misji koordynacyjnej w Strefie Gazy. 

2026-09-20

KK na podst.: BBC, Reuters, Times of Israel, Al Jazeera, AFP