R E K L A M A
R E K L A M A

Chciał zastrzelić Donalda Trumpa. Sąd skazał go na dożywocie

Ryan Routh usłyszał wyrok dożywotniego więzienia za próbę zamachu na prezydenta Donalda Trumpa, do której doszło we wrześniu 2024 roku na polu golfowym International Golf Club w West Palm Beach na Florydzie.

Fot. Facebook

59-letni Ryan Routh został w ubiegłym roku uznany za winnego próby zabójstwa Donalda Trumpa, który w tamtym czasie ubiegał się o prezydenturę. Jak informuje agencja AP, prokuratura domagała się kary dożywotniego pozbawienia wolności bez prawa do zwolnienia warunkowego, argumentując, że skazany nie wykazał skruchy ani nie przeprosił, natomiast obrona wnioskowała o 27 lat więzienia, wskazując na jego wiek.

Przez kilka miesięcy podejmował działania mające na celu zamordowanie ważnego kandydata na prezydenta, wykazywał wolę zabicia każdego, kto stanie mu na drodze, i od tamtej pory nie wyraził żalu ani skruchy swoim ofiarom – napisała w uzasadnieniu wyroku sędzia Aileen Cannon.

Prokurator John Shipley stwierdził, że działania Routha miały na celu zniszczenie amerykańskiej demokracji i zaapelował do sędzi, aby wyrokiem dała jasny sygnał, że przemoc o podłożu politycznym jest niedopuszczalna.

Chaotyczne przemówienie Routha

Podczas swojego przemówienia końcowego Routh mówił o sobie w trzeciej osobie i poruszał wiele tematów niezwiązanych ze sprawą, w tym historię Stanów Zjednoczonych, wojnę rosyjsko-ukraińską oraz plany zakupu łodzi. Zachowanie skłoniło sędziego do wielokrotnych przerw i odsunięcia ławy przysięgłych. Według agencji Reuters, Routh stwierdził, że chciałby zostać wymieniony na więźniów politycznych za granicą. 

Wyrok zapadł w tej samej sali sądowej, w której we wrześniu Routh próbował zranić się długopisem w szyję, po tym jak został uznany za winnego próby zamachu na Donalda Trumpa.

Ława przysięgłych uznała Routha winnym wszystkich stawianych mu zarzutów. Obejmowały one m.in. próbę zamachu, napaść na funkcjonariusza federalnego oraz naruszenie przepisów dotyczących broni palnej.

Adwokat Ryana Routha, Martin Ross, przekazał, że planują odwołanie od wyroku. Skazany nie przyznał się do winy.

Przebieg zdarzenia

Według ustaleń śledczych, Ryan Routh przez kilka tygodni przygotowywał próbę zabójstwa Donalda Trumpa. Do zdarzenia doszło 15 września 2024 roku na polu golfowym w West Palm Beach, gdzie napastnik ukrył się w zaroślach i celował karabinem w stronę pola, na którym przebywał Trump. Agent Secret Service, chroniący teren, zauważył Routha, zanim obecny prezydent znalazł się w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Kiedy napastnik wymierzył broń, funkcjonariusz oddał strzał, zmuszając Routha do porzucenia karabinu i ucieczki. Żaden strzał nie padł w kierunku Trumpa.

Burzliwa przeszłość

Prokuratorzy zwrócili uwagę na burzliwą przeszłość Routha. W 2002 roku został zatrzymany po tym, jak zabarykadował się przed policją z bronią automatyczną i materiałami wybuchowymi, a w 2010 roku w jego magazynie odkryto ponad 100 skradzionych przedmiotów. W obu przypadkach otrzymał wyroki w zawieszeniu.

2026-02-05

Opr. AJS na podst. AP News, Reuters, BBC