Blok na stołecznym Mokotowie. W drzwiach witają mnie gospodyni i dwójka dzieci. – Jestem Natalia – mówi 7-latka. – A ja Piotrek – przedstawia się starszy o dwa lata brat. Nieduże, trzypokojowe mieszkanie na parterze, z ogródkiem. Skromnie urządzone, dużo książek. Na segmencie stoi miniatura zamku Hogwart. – Całą rodziną jesteśmy wielkimi wielbicielami Harry’ego Pottera – tłumaczy Magdalena Waligórska. Zapewnia jednak, że dom i rodzina na tym etapie nie są już najważniejsze. – Idziemy z mężem (aktor Mateusz Lisiecki) w kierunku wypośrodkowania. Dzieci rosną. Rola mamy się zmienia. Kiedy były małe, chciałam im okazać dużo troski, miłości. Wypełniały mi całe dnie. I noce też.
Subskrybuj