R E K L A M A
R E K L A M A

Mikrokawalerki. Chów klatkowy czy ciasne, ale „własne”?

Malutkie, raptem kilkunastometrowe mieszkania na wynajem stają się coraz popularniejsze i budzą coraz więcej emocji. Perfidne działanie bezdusznych wynajmujących, żerujących na najbiedniejszych, a może nowa moda, związana z nowym stylem życia w wielkich miastach?

Rys. Katarzyna Zalepa

Słysząc o mikrokawalerkach, czyli mieszkaniach o powierzchni kilkunastu metrów kwadratowych, miałem kłopot z wyobraźnią. Z kilkunastu ogłoszeń na terenie Warszawy wynikało, że na tak skromnej powierzchni zawsze znajdzie się łazienkę z prysznicem, aneks kuchenny, część sypialnianą. Padały też hasła o komforcie. Często podkreślano dodatkowe luksusy, jak pralkę, mikrofalówkę, telewizor, duże szafy. Niektórzy wynajmujący szczycili się nawet… oknem. Oferty, okraszone licznymi zdjęciami, kusiły cenami zdecydowanie niższymi niż za klasyczne kawalerki. Klasyczne, a więc o „normalnym” metrażu – minimum 25 metrów kwadratowych – kosztują w stolicy co najmniej 2500 złotych miesięcznie (bez czynszu i dodatkowych opłat). Zdając sobie sprawę, że papier wszystko przyjmie, a robienie zdjęć z odpowiednich perspektyw, korzystając z szerokokątnych obiektywów, potrafi fałszować rzeczywistość, sprawdziłem dwie propozycje.

Osiedle Rakowiec, 12 m2, wynajem 1800 złotych

Dodatkowe opłaty: 400 złotych czynsz dla administracji i zaliczka na prąd 100 złotych. Kaucja – 2500. W ogłoszeniu: „salon z aneksem kuchennym, korytarz z przestronną szafą, łazienka z toaletą oraz kabiną prysznicową”.

Na oględziny umawiam się z obecnym najemcą, a nie właścicielem, który w bardzo uprzejmej rozmowie telefonicznej zapewnia, że lokator na pewno dostosuje się do terminu, bo zależy mu na znalezieniu następcy. Bez tego nie rozwiąże podpisanej na rok umowy. Nie mówi po polsku, ale dobrze radzi sobie z angielskim. Na miejscu wyjaśnia się, że jest Gruzinem, na oko lekko po trzydziestce. Okazuje się, że to zupełnie nowy blok, w którym trwają remonty. Winda wiezie nas na piąte piętro. Słyszę hałas wiertarki, ale dowiaduję się, że na co dzień wcale nie jest tak głośno. – Chyba że za ścianą uprawiają seks! – śmieje się obcokrajowiec. Otwiera pierwsze drzwi, za którymi wyłania się korytarz i kolejne trzy pary drzwi. Z oddzielnymi zamkami. Jasne staje się, że z jednego mieszkania „wyczarowano” trzy. Wszystkie są obecnie zajęte. W jednym mieszka młoda Polka, w drugim Ukrainiec. Podobno nie wchodzą sobie w drogę, nie robią problemów, a – jeśli zdecyduję się na wynajem – sąsiad z Ukrainy pomoże załatwić tani internet.

Mikrokawalerkę otwiera wąski korytarz z dużą szafą po prawej. Po lewej drzwi do zaskakująco dużej i zupełnie normalnej łazienki ze sporą kabiną prysznicową. Powstała według oryginalnego deweloperskiego projektu. Sercem lokalu jest pokoik z małym, rozkładanym fotelem. Mężczyzna gwarantuje, że choć jestem od niego trochę większy, spokojnie się zmieszczę. Pod oknem z widokiem na nieużyteczny balkon (drzwi wyjściowe prowadzą z sąsiedniej mikrokawalerki) stoi biurko z komputerem. Przeciwną ścianę zajmuje aneks kuchenny, czyli blat ze zlewem, małą płytą elektryczną, okapem i lodówką. Po kilku minutach rozmowy – Gruzin tłumaczy, że nie żyje się źle, ale poznał dziewczynę, chcą zamieszkać razem, a tu nie ma na to szans – w lokalu robi się duszno. Pomaga uchylenie okna (na zewnątrz panuje srogi mróz) i otworzenie drzwi na klatkę. Nie myślę, żeby ktokolwiek miał cokolwiek smażyć w kuchni ze względu na kłopot z wentylacją i dostępem świeżego powietrza. Gdy staliśmy obok siebie, na środku pokoiku, wyraźnie doskwierało to, że nie da się usiąść czy choćby o krok zmienić położenia. Ciasnota, wyłącznie dla jednej osoby. I to o silnej psychice, bez skłonności klaustrofobicznych.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-02-02

Maciej Woldan


Wiadomości
Kaczyński w szpitalu! Kto przejmie schedę po prezesie?
(ADO)
Droższe kary, te same drogi. Spór o sens zaostrzania przepisów
Krzysztof Różycki
Władza sądownicza pod presją. Rozmowa z JANEM GRZĘDĄ
Wojciech Biegański
Społeczeństwo
Mikrokawalerki. Chów klatkowy czy ciasne, ale „własne”?
Maciej Woldan
Chat GPT wyssie nam wodę? Sztuczna inteligencja a środowisko
ChS na podst. www.168chasa.bg
„Teddy” bił Niemca, jak chciał! Rozmowa z NINĄ MAJEWSKĄ-BROWN
Krzysztof Pyzia
„Aktorstwo się zmieniło”. Rozmowa z Krystyną Jandą
Tomasz Barański
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Wielbiciel prostytutek mordercą
Michał Fajbusiewicz
Świat/Peryskop
Oligarchowie bez głosu. Putin podporządkował sobie najbogatszych
AS na podst.: bbc.com, kyivpost.com
Zielona legenda Carmanah. Tam, gdzie las ocalał
Ewa Korzeniowska
Hymny narodów świata: Bangsamoro
Henryk Martenka
Zima po wojnie. Katastrofa humanitarna w Strefie Gazy
AS na podst.: cnn.com, aljazeera.com
Mediolan stolicą tatuażu. Gdy sztuka wychodzi spod skóry
ANS na podst.: milanotattooconvention.com, tattooschoolmilano.com, corriere.it, vanityfair.it
Lifestyle/Zdrowie
Olimpijskie dolce vita. Poradnik kibica
(kgb) na podst.: wp.pl, Financial Times, www.trenitalia.com, www.italotreno.it, www.milanocortina2026.org
TasteAtlas 2025/2026, czyli najpyszniejsze kuchnie świata
Magdalena Herman na podst. www.tasteatlas.com
Odkryto potencjalny biomarker otyłości w jamie ustnej
A.M. na podst. medicalxpress.com
Kłopotliwy migdałek małych pacjentów. Funkcje, zagrożenia i leczenie
Andrzej Marciniak
W powiecie leskim żyje się najlepiej!
B.G. na podst.: Gazeta Wyborcza
Angorka - nie tylko dla dzieci...