R E K L A M A
R E K L A M A

Polski rynek sztuki w 2024 roku. Jesteśmy w środku stawki

Polski rynek sztuki cały czas się rozwija, ale nie zawsze tak było. W Polsce Ludowej taka forma handlu jak na Zachodzie nie istniała. Państwo miało monopol na rynek sztuki poprzez firmę „Desa”, która zajmowała się zakupem i sprzedażą artystycznych dzieł. Klientami były muzea, galerie państwowe i prywatni kolekcjonerzy. Nie brakowało też komercyjnych marszandów, ale ich działalność była nieformalna. Od ponad trzech dekad rynek sztuki działa już na normalnych zasadach. Choć cały czas się rozwija, jest nadal dosyć skromny. 

Sopocki Dom Aukcyjny. Na pierwszym planie Zdzisław Beksiński „Oczekiwanie” /Fot. archiwum prywatne

Dla jednych to pasja, fascynacja i zamiłowanie do piękna, dla innych wyłącznie lokata kapitału. Są i tacy, którzy łączą obie te sfery. Z pewnością jednak na tego typu „hobby” nie stać wszystkich. Mogą sobie na to pozwolić osoby zamożne, mające miejsce w domach na ekspozycję obrazów, rzeźb i innych projektów.

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2025-09-29

Tomasz Gawiński