R E K L A M A
R E K L A M A

Religia, kasa i dyskrecja. Prawdziwe oblicze Opus Dei

Słynna, działająca w cieniu katolicka organizacja Opus Dei, Dzieło Boga, niebawem skończy sto lat! W ciągu pierwszych dekad istnienia z lokalnej hiszpańskiej organizacji religijnej przeobraziła się w globalną korporację wyznaniową, bezwzględnie wykorzystującą polityków, finansistów i hierarchię katolicką do uzyskania maksymalnych korzyści: religijnych i materialnych. Założyciel Opus Dei, hiszpański ksiądz Josemaría Escrivá, zrobił wszystko, by proklamując wspieranie wiernych w dążeniu do świętości przez codzienne życie i pracę, wyznaczyć ścieżki dostępu do gigantycznego bogactwa, służące w rekrutacji, tworzeniu instytucji i umacnianiu sieci wpływów. „Członkowie tej elitarnej grupy deklarują czystość, ubóstwo i posłuszeństwo, a następnie rozpoczynają życie według dystopijnych zasad. Realizują iście orwellowski schemat rzeczywistości społecznej nakreślony przez swego założyciela, ale ukrywany przed władzami Watykanu”, pisze Gareth Gore, brytyjski dziennikarz ekonomiczny, który do prawdy o Opus Dei doszedł, analizując przypadek i upadek hiszpańskiego Banco Popular. 

Fot. Gemini

Opus Dei nie jest zakonem, działa w strukturach Kościoła rzymskiego, zaś z życzliwą pomocą Jana Pawła II uzyskało status prałatury personalnej i suwerenność, którą zwalczać zaczął jako ortodoksję papież Franciszek, a po nim Leon XIV. Papieże, którym zależało i zależy na pozbyciu się ultrakonserwatywnego balastu duszącego Kościół katolicki, podjęli wysiłki, by

pozbawić Dzieło przywilejów,

jak jego funkcjonowanie poza strukturami hierarchicznymi. „Opus Dei odpowiada jedynie przed papieżem, co zapewnia mu bezprecedensową swobodę działania w dowolnym miejscu. Takie specjalne uprawnienia przyznano organizacji na początku lat 80., gdy Watykan borykał się z poważnymi trudnościami natury finansowej. Mówiło się wtedy, że Stolicy Apostolskiej udało się z nich wybrnąć dzięki pomocy Opus Dei”.

Istotą bytu Opus Dei od początku było zgromadzenie wokół idei księdza Escrivy ludzi młodych, zdolnych, bogatych i skłonnych do podporządkowania się. Opus Dei, korzystając z życzliwej aury hiszpańskiego faszyzmu i poparcia gen. Franco, zaczęło budować strukturę najpierw w Madrycie, potem w innych miastach kraju, wreszcie poza jego granicami. „Kreowało się na zrzeszenie zwykłych katolików, wśród których zdecydowaną większość stanowią lekarze, prawnicy i nauczyciele, mający żony i dzieci i starający się w codziennym życiu dawać świadectwo wiary”.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-07-05

Henryk Martenka