R E K L A M A
R E K L A M A

Pan Nikt kontra Putin. Recenzja Skiby

Ten nagrodzony Oscarem film dokumentalny trzeba koniecznie obejrzeć. Bohaterem i jednocześnie autorem jest pracownik szkoły podstawowej Pavel Talankin, którego obowiązkiem jest rejestracja na wideo uroczystości szkolnych.

Fot. kadr z filmu

Pavel mieszka w Karabaszu, miasteczku na dalekim Uralu. To miejsce mocno uprzemysłowione, a stopień jego zanieczyszczenia przekracza wszelkie dopuszczalne normy. Bohater filmu przekonuje nas, że to jednak piękne miejsce i da się tu żyć, a on jest lokalnym patriotą. Pavel rejestruje życie szkoły, szkolne uroczystości, narady grona pedagogicznego, zebrania młodzieży w swoim gabinecie. I jednocześnie opowiada nam dyskretnie o Rosji pod rządami Putina.

Nawet na dalekiej od Moskwy prowincji czuje się stalową rękę autorytarnej władzy, a gdy zaczyna się wojna w Ukrainie, zwana tu „niezbędną operacją wojskową”, do szkoły przychodzą odgórnie nowe wytyczne. Nakazuje się na przykład prowadzić zajęcia uświadamiające i tłumaczące dzieciom agresywną politykę Putina.

Trudno się nie uśmiechnąć, gdy nauczycielka z trudem czyta dzieciom o demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy. Widać, że sama nie ma pojęcia, co to znaczy, a dzieci słuchają tych drętwych wykładów z wyraźnym znużeniem. Szkoła jest też zmuszona do prowadzenia dodatkowych apeli „patriotycznych”. Szkraby, ubrane odświętnie, maszerują niczym na wojskowej defiladzie, niosąc dumnie sztandar szkoły.

Fanatyk Putina – nauczyciel historii, dla którego największym bohaterem w historii Rosji był Ławrientij Beria, kat odpowiedzialny za masowy terror – opowiada dzieciakom na lekcji, jak to źle mają u siebie Francuzi i Anglicy. Obok ironicznych akcentów są też i te, które ukazują grozę sytuacji. Przecież te dzieci, które z poważnymi minami naśladują wojsko, to jakby przyszłe mięso armatnie Władimira Putina.

Talankin ma kontakt także z absolwentami szkoły. Niektórzy z nich już dostali powołanie do wojska. Są też bracia i kuzyni uczniów Talankina, którzy polegli na wojnie. Nikomu nie wolno filmować pogrzebów. Talankin idzie więc na pogrzeb poległego w Ukrainie chłopca i nagrywa jedynie dźwięk. Słychać płacz matki, która woła po imieniu swojego syna.

Mrok wojny pada także tu, daleko od frontu. To prawdziwy obraz Rosji biednej, zakłamanej i przestraszonej. Nauczyciele narzekają na dodatkowe propagandowe zajęcia, które są zmuszeni prowadzić, ale instrukcje przyszły „z góry” i nic się na to nie poradzi.

Świetny jest fragment narady pedagogicznej. Nauczyciele mają problem, bo obniżyły się masowo wyniki nauczania. To efekt przeciążenia dzieci propagandą. I znowu nic nie można na to poradzić. Propaganda w Rosji jest ważniejsza niż program nauczania.

Kończy się rok szkolny. Talankin przemawia na apelu tuż przed ostatnim dzwonkiem. Wszyscy są wzruszeni. Nawet fanatyk Putina, który ociera łzę. Tylko Pavel wie, że dla niego to naprawdę ostatnie spotkanie ze szkołą. Ucieka z filmami na Zachód, gdzie wspólnie z dokumentalistą Davidem Borensteinem z Danii zmontuje film, który zdobędzie Oscara. 

2026-04-10

Krzysztof Skiba