Obraz Kubricka sprzed dwudziestu siedmiu lat bije dziś rekordy oglądalności na wszystkich platformach streamingowych. Powstały nawet teorie spiskowe, że sam reżyser został za ujawnienie tajemnic elit zamordowany, bo rzeczywiście zmarł wkrótce po premierze filmu. Z tym zamordowaniem reżysera to już raczej mocna nadinterpretacja, bo Kubrick był najzwyczajniej przepracowany i zmarł na zawał serca, ale faktem jest, że z dużym wyprzedzeniem opowiedział coś, co okazało się nie tylko filmową fikcją.
Profetyzm filmu z pewnością czyni z Kubricka geniusza, ale warto podkreślić, że reżyser w wielu swych dziełach był niezwykle przewidujący, a filmy takie jak „2001: Odyseja kosmiczna” czy „Mechaniczna pomarańcza” ocierają się o arcydzieła.
W „Oczach szeroko zamkniętych” oglądamy małżeństwo, które przeżywa kryzys. Oboje małżonkowie są niezwykle atrakcyjni i należą do bogatej nowojorskiej elity, często bywają na ekskluzywnych przyjęciach. On jest wziętym lekarzem bogaczy, a ona prowadzi galerię sztuki. Są zamożni i wydają się mocno znudzeni własną stabilizacją.
Pewnego dnia, po nudnym przyjęciu, Alice Hartford (w tej roli Nicole Kidman) wyznaje mężowi, że ma marzenia seksualne związane z innym mężczyzną. To wyznanie jest katalizatorem wydarzeń, które doprowadzi oboje małżonków do ekskluzywnego klubu, w którym uprawia się seks grupowy i zaspokaja najbardziej wyrafinowane żądze.
Sceny orgii w maskach musiały szokować w latach 90., ale pamiętajmy o jeszcze jednym filmie, który poszedł zdecydowanie dalej w opisie upadku elit – „Salo, czyli 120 dni Sodomy” Piera Paola Pasoliniego, w którym książę, bankier, biskup i sędzia organizują na zamku wyrafinowane tortury seksualne, wykorzystując okolicznych mieszkańców.
Film Kubricka jest zdecydowanie bardziej wysmakowany. To, co u Pasoliniego jest odpychające i odrażające, u Kubricka jest niezwykle piękną i pociągającą psycho seksualną zabawą, która ma jednak także swój straszny wymiar. Każdy, kto pragnie ujawnić tajemnice klubu, znika w zastanawiających okolicznościach.
I jeszcze inne podobieństwo do sprawy Epsteina: wszyscy wiedzą o istnieniu klubu zwyroli, ale otacza go ścisła zmowa milczenia. Drugie życie filmu Kubricka nie dziwi, a sam film jest wart obejrzenia także dla Nicole Kidman, którą w obrazie sprzed lat można oglądać jeszcze przed serią operacji plastycznych, gdy grała całą twarzą, z pełną mimiką, a nie jak dziś tylko samymi oczami.