R E K L A M A
R E K L A M A

Męczący ten sport. Recenzja Forda Pumy ST X

Na pożegnanie z odchodzącą wersją Forda Pumy (do salonów trafia właśnie odświeżona odmiana po liftingu) zmierzyłem się z jej wyjątkową, zaskakującą wariacją. 

Fot. Maciej Woldan

Puma ST X to teoretycznie usportowiony miejski crossover. Według amerykańskiego producenta zapewnia „ekstremalne wrażenia z jazdy”. Tych ma dostarczyć raptem 1-litrowy, 170-konny, 3-cylindrowy, benzynowy motor. Czy faktycznie jest się czym ekscytować?

Tydzień temu przedstawiałem nowego Nissana Juke’a, którego rasowy i zawadiacki wygląd absolutnie nie szedł w parze z doznaniami zza kierownicy. Juke jeździł nad wyraz zwyczajnie, był ślamazarny, nie serwował frajdy. Byłem przekonany, że z jednym z jego najpoważniejszych rywali, czyli Fordem Pumą w wersji ST X, będzie inaczej. I było, co wcale nie oznacza, że teraz zaliczam się do grona fanów usportowionej Pumy. Być może trudno mi dogodzić, ale reprezentant amerykańskiej marki zamiast cieszyć, solidnie mnie zmęczył. Choć pierwsze wrażenie zupełnie tego nie zwiastowało…

W jaskrawoniebieskim bijącym po oczach kolorze lakieru mały Ford wyglądał świetnie. To bardzo ładnie „narysowany” wóz, który spełnia kryteria modnego crossovera. Elegancki z boku, wyrazisty od frontu, ze swoim znakiem szczególnym, czyli dużymi owalnymi reflektorami. Ma niecałe 4,2 m długości, czyli niemal tyle samo, ile wspominany Juke i podobnie co cała rzesza reprezentantów popularnego segmentu aut, w którym przedstawiciela (lub przedstawicieli) ma właściwie każda marka chcąca liczyć się na europejskim rynku. Bo właśnie na Starym Kontynencie klienci uwielbiają samochody z tej półki. Nieprzerośnięty gabaryt ułatwia manewrowanie w często ciasnych miastach i znalezienie miejsca parkingowego. Oferuje też względnie przestronną kabinę dla czwórki podróżujących i pojemny bagażnik. Nie inaczej jest z Pumą. Tu uwagę zwraca kufer (aż 456 litrów pojemności) z wyjątkowym patentem. Jest nim głęboki schowek pod podłogą pokryty gumowym wodoodpornym tworzywem, mający na dnie korek spustowy. Dzięki temu możemy przewozić brudne, ubłocone przedmioty, nie martwiąc się o utrzymanie czystości.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2024-08-27

Maciej Woldan


Wiadomości
Według Mroziewicza. Chomeini i Chamenei
Krzysztof Mroziewicz
Kijów – Warszawa, wspólna sprawa? Spór o miejsce Ukrainy w Europie
Krzysztof Różycki
Zielone światło dla saneczkowego treningu w Karpaczu. Inwestycja za 16 mln zł
Tomasz Zimoch
Dubaj: raj, pułapka czy złota klatka?
Krzysztof Pyzia
Społeczeństwo
Zosia. Serce Instytutu Literackiego
Leszek Turkiewicz na podst. Kultura, Tygodnik Powszechny, Prasa Polska, Autobiografia na cztery ręce, Była raz „Kultura"
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zabójca skazany 26 lat po zbrodni… ale przez neosędziów
Michał Fajbusiewicz
Frankfurter Buchmesse 2026. Największe targi książki świata
GK na podst.: Die Welt, Frankfurter Buchmesse, Wikipedia
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Poruszający list i pożegnanie
Katarzyna Gorzkiewicz
Świat/Peryskop
Neokolonializm po chińsku. Serbowie mają obawy
(PKU) na podst.: SNS.org.rs, Danas, Politico, Radio Wolna Europa (www.rferl.org), Vreme
Hymny narodów świata: Delaware
Henryk Martenka
Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
Marek Berowski
Ramadan – święty miesiąc i jego smaki
Marek Brzeziński
Lifestyle/Zdrowie
Luksusowy lodołamacz zmienia oblicze wypraw polarnych
Magda Sawczuk na podst.: RMC Decouvertes, Ponant, Ouest-France
Czy kontuzje zależą od genów? Naukowcy to sprawdzili
A.M. na podst. www.fcbarcelona.com
Zgaga czy choroba refluksowa? To nie tylko efekt obiadu
Andrzej Marciniak
U2 po dziewięciu latach wraca z nowym albumem
Grzegorz Walenda
Ser Koryciński „Swojski”. Smak, którego nie da się podrobić
Krzysztof Tomaszewski
Angorka - nie tylko dla dzieci...