Wspólne zdjęcie i projekt „resetu”
Całe zamieszanie wywołało zdjęcie opublikowane wieczorem 5 listopada na platformie X. Uwieczniono na nim Sławomira Mentzena i Władysława Kosiniaka-Kamysza pozujących wspólnie do fotografii. Dodatkowe komentarze towarzyszące publikacji szybko wzbudziły zainteresowanie internautów i jeszcze bardziej podsyciły polityczne emocje.
Sławomir Mentzen opatrzył fotografię opisem „Idzie ku dobremu”, natomiast Kosiniak-Kamysz napisał „Wszyscy dziś o tym… jak minął dzień? Bardzo pracowicie”.
Tematem spotkania obu polityków był projekt tzw. resetu konstytucyjnego, którego inicjatorem jest Władysław Kosiniak-Kamysz. Lider PSL proponuje gruntowną przebudowę Trybunału Konstytucyjnego, zakładającą wymianę wszystkich jego obecnych sędziów.
Założenia projektu przewidują, że Zgromadzenie Narodowe większością 3/5 głosów, czyli przy poparciu 336 parlamentarzystów, miałoby stwierdzić niezdolność obecnego Trybunału do prawidłowego funkcjonowania. Kolejnym krokiem byłby wybór 15 nowych sędziów. Wraz z wejściem w życie tych zmian mandaty dotychczasowych członków TK wygasłyby, a oni sami zostaliby przeniesieni w stan spoczynku.
Premier odnosi się do spotkania
Zapytany przez dziennikarzy w Sejmie o spotkanie z liderem Konfederacji, premier Donald Tusk zapewnił, że w pełni ufa Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. Szef rządu wyraźnie dał tym samym do zrozumienia, że nie ma zastrzeżeń do działań swojego koalicjanta.
Donald Tusk, odnosząc się do wspólnej fotografii Kosiniaka-Kamysza i Mentzena, podkreślił, że darzy szefa PSL dużym zaufaniem. Premier zaznaczył, że jego koalicjant jest nie tylko wicepremierem, ale również bliskim przyjacielem, na którym może polegać. Dodał także, że pojedynczych spotkań polityków nie należy nadmiernie analizować ani doszukiwać się w nich ukrytego znaczenia.
To może być trudne
Realizacja planu Kosiniaka-Kamysza, nawet przy poparciu Konfederacji, nie będzie łatwa. Aby projekt mógł zostać złożony, szef PSL musi zebrać 92 podpisy. Jego ugrupowanie dysponuje jednak zaledwie 32 głosami, dlatego konieczne będzie pozyskanie poparcia zarówno wśród koalicjantów z Polski 2050, jak i polityków opozycji, w tym Konfederacji oraz koła Rozwój Plus.
Propozycja ludowców nie spotyka się jednak z jednakowym entuzjazmem w całym obozie rządzącym. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty już wcześniej wyrażał wątpliwości dotyczące wprowadzania zmian w konstytucji podczas obecnej kadencji parlamentu. Ostrożne stanowisko prezentuje również minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który dopuszcza rozmowy o tzw. resecie, podkreślając jednak, że nie mogą one doprowadzić do wstrzymania lub utrudnienia pracy Trybunału Konstytucyjnego.