– Sejm uchwalił przepisy o częściowej dekryminalizacji aborcji. Przyjął także ustawę dopuszczającą przerwanie ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu.
– Emocjonalne dni, negocjacje na noże. Dzięki porozumieniu progresywnych posłanek i determinacji przede wszystkim Lewicy udało się doprowadzić do pewnego przełomu. Sejmowa komisja do spraw aborcji długo trwała w marazmie.
– Przez prawie dwa lata nie zwoływano posiedzeń komisji.
– Obawiano się, że nie będzie sejmowej większości, ale wróciliśmy z projektami ustaw. Bardzo nam zależało, by stało się to właśnie w październiku, bo to miesiąc walki kobiet o swoje prawa. Liderzy Koalicji 15 października bywali na protestach na ulicach polskich miast. Część nas właśnie z tych protestów trafiła do polityki. Moim zdaniem liberałowie w dużej mierze odłożyli prawa człowieka na dalszy plan, ponieważ ważniejsze okazały się trudne sprawy geopolityczne. Uznałyśmy jednak, że nie można pozwolić, by zapomniano o najważniejszych wartościach, dzięki którym tworzymy obecny rząd. To przecież determinacja kobiet, ich głosy i masowe protesty sprawiły, że wygraliśmy wybory i utworzyliśmy koalicję.
Subskrybuj