R E K L A M A
R E K L A M A

Wybierajcie mądrze. Świat na zakręcie, wolność w obronie

Igrzyska Wolności organizowane przez Fundację Liberté od 2014 r. stały się międzynarodową, multidyscyplinarną imprezą tworzącą platformę do wymiany myśli i poglądów. Trzy tegoroczne otwierające panele dyskusyjne odbyły się przy szczelnie wypełnionych salach.

Fot. Piotr Kamionka/Angora

Pierwszym gościem w łódzkim centrum EC1 był Aleksander Kwaśniewski. W rozmowie „Świat na zakręcie”, poprowadzonej przez współzałożyciela Igrzysk i redaktora naczelnego „Liberté” Leszka Jażdżewskiego, były prezydent mówił: – Tamten świat, świat optymizmu, który dał nam, Polsce, szansę bycia w NATO, w Unii Europejskiej (…), to się skończyło. Kwaśniewski zwrócił uwagę, że cezurą, od której wolny świat już nie jest taki jak kiedyś, były tragiczne wydarzenia z 11 września 2001 r. w Nowym Jorku. – To po tamtych zamachach pojawiło się pytanie, ile jeszcze jest bezpieczeństwa, ile jest wolności. Nawiązał także do sytuacji w Europie i toczącej się wojny w Ukrainie. – Wojna Rosji z Ukrainą jest na lata, a konflikt na pokolenia (…). Jesteśmy w czasach chaosu, a chaos może wymknąć się spod kontroli. Aby się to nie stało, potrzebni są rozsądni przywódcy i dobre sojusze (…). Dedykuję państwu jedną myśl – powiedział, zwracając się do widowni: – Przywództwo ma znaczenie. Problem i z dobrymi, i ze złymi przywódcami polega na tym, że jedni i drudzy zostali demokratycznie wybrani. Apeluję – wybierajcie mądrze!

Chwilę później w sprawach geopolityki głos zabrał szef naszej dyplomacji Radosław Sikorski. – Rosja skutecznie zaszczepiła w zachodnim świecie narrację, że zawsze wszystkie wojny wygrywa. A to nieprawda (…). Zgadzam się z prezydentem Kwaśniewskim, zresztą mówi to też od 30 lat Norman Davies: „Związek Radziecki minus Ukraina to nie jest imperium”. Putin w przyspieszonym tempie robi to, co Breżniew. To znaczy za dużo wydając na zbrojenia, prędzej czy później doprowadzi do upadku rosyjskiej gospodarki.

Radosław Sikorski i Aleksandra Rutkowska / fot. Piotr Kamionka/Angora

Trzecim gościem wieczoru był indyjsko-brytyjski pisarz Salman Rushdie, który za swoją książkę „Szatańskie wersety” został wrogiem numer jeden islamu. W 1989 r. ajatollah Chomeini nałożył na niego fatwę, czyli wyrok śmierci. Rushdie przez ponad dekadę zmieniał kryjówki, a mimo zawieszenia fatwy w 1998 r. przez Iran, w 2022 r. został zaatakowany nożem podczas spotkania z czytelnikami w Nowym Jorku i stracił oko.

Swoje wystąpienie w Łodzi zatytułował „Prawda, wolność słowa i rola literatury w zmieniającym się świecie”. W przyciemnionych okularach, które mają ukryć bliznę, sypał anegdotami i opowiadał o swojej miłości do poezji Miłosza i Zagajewskiego oraz do polskiego kina. – Kiedy jesteś artystą, musisz być strażnikiem prawdy. Inna rzecz, że to nie zawsze się udaje (…). W książce możemy się zakochać, a to może zmienić nasze postrzeganie świata. Autorytarne reżimy zawsze chcą kontrolować narrację, a pisarze nie godzą się na tę kontrolę, dlatego tak często są prześladowani i trafiają do niewoli.

Ostatnia część rozmowy była poświęcona wolności słowa. Rushdie nie miał wątpliwości: – Wolność jest niepodzielna. I z właściwym sobie poczuciem humoru dodał: – To jak bójka na bazarze. 

2026-11-01

Andrzej Ryś