Ten rok jest wyjątkowy dla zespołu, bo obchodzi w nim pięćdziesięciolecie działalności. Z tej okazji nie tylko przygotował nowe piosenki, ale 25 września dał w Dublinie na balkonie budynku przy Grafton Street niezapowiedziany koncert dla przypadkowych przechodniów. W programie były hity zespołu, takie jak „I Will Follow” (z urywkiem „Waiting on a Friend” grupy The Rolling Stones”), „With or Without You” (w nowej aranżacji), „One” (zakończony fragmentem „Purple Rain” Prince’a) i „Vertigo”. Wcześniej tego samego dnia zespół wrócił do korzeni, występując w swojej dawnej szkole średniej – Mount Temple Comprehensive School.
Chyba nie ma fana rocka, który by tych utworów nie słyszał. Grupa U2 ma na koncie 15 albumów, a 13 listopada ukaże się kolejny. Bono, jej wokalista, twierdzi, że będą na nim utwory różniące się nastrojem od tych, które ukazały się na EP-ce „Days of Ash” (premiera 18 lutego 2026). Jest na niej 6 nagrań komentujących tragiczne wydarzenia, które na przełomie roku bulwersowały ludzi na całym świecie. Piosenki potępiają inwazję Rosji na Ukrainę, zabójstwo mieszkanki Minneapolis Renée Good podczas działań deportacyjnych prowadzonych wobec imigrantów w USA, pobicie na śmierć w Iranie 16-letniej Sariny Esmailzadeh i zastrzelenie podczas zamieszek w okolicach Hebronu palestyńskiego aktywisty Awdaha Hathaleena. 3 kwietnia, a więc w piątek przed Świętami Wielkanocnymi, ukazała się jeszcze jedna premierowa EP-ka zespołu, zatytułowana „Easter Lily”, tym razem z mniej poruszającym przekazem, z pytaniami o przyjaźń, o wzajemne relacje i o znaczenie religii w życiu.
Nowa płyta, nowe wyzwania
Wokalista U2 twierdzi, że na nowym longplayu przekaz będzie podobny. W tekstach będzie więcej świętowania niż lamentu. Tytuł płyty „Carnaval De Luz” („Karnawał światła”) odnosi się do kalendarza liturgicznego i symbolizuje czas radosnej celebracji życia przed Wielkim Postem. Płytę zapowiadały 3 single. Teledysk do pierwszego, zatytułowanego „Street of Dreams” (premiera 7 lipca), nakręcono w Meksyku. Zespół gra na przyczepie ciężarówki przejeżdżającej przez miasto. W trakcie filmowania spadł ulewny deszcz. Muzycy schowali się do budynku, ale ich sympatycy czekali na zewnątrz i mokli. Żeby poprawić fanom humory, grupa wyszła z gitarami na balkon i – nie zważając na ulewę – zagrała dla nich akustyczny koncert z przebojami „Vertigo” i „Desire”. Kolejne single zapowiadające album to „Silencio” (premiera 24 września) i „The Greatest Show on Earth” (15 października). Ukazała się też mała płyta z piosenką „Fireflies” (debiut 24 lipca) firmowana przez U2 i Martina Garrixa. Utwór jednak nie znajdzie się na 16. płycie zespołu.
Koncerty jak z kosmosu
Grupa U2 długo nie podróżowała z występami. Ostatnio grała na scenie w 2023 roku, ale nie było to objazdowe tournée, jak 4 lata wcześniejsza trasa „The Joshua Tree Tour”, tylko rezydencja w Paradise (stan Nevada). Muzycy grali tam od 29 września 2023 do 2 marca 2024 w Sphere, w największej na świecie hali widowiskowej o kulistym kształcie, wznoszącej się niedaleko Las Vegas Strip. Czasza obiektu jest olbrzymim ekranem, na którym wyświetlane są obrazy widoczne z dużej odległości. W środku znajduje się gigantyczny, zakrzywiony ekran LED o rekordowej rozdzielczości 16K, który otacza widownię, tworząc iluzję trójwymiarowej przestrzeni bez konieczności używania okularów VR. Aby dźwięk filmów i koncertów był klarowny, zamontowanych jest 1900 zestawów nagłaśniających, wyposażonych w ponad 160 tysięcy głośników, z których muzykę można kierować do różnych sektorów widowni. Grupa U2 zainaugurowała funkcjonowanie tego obiektu serią koncertów pod wspólną nazwą „U2:UV Achtung Baby Live at Sphere”.
Perkusista znów w grze
Rezydencja różniła się od wcześniejszych występów U2, bo zabrakło na niej perkusisty zespołu, którym jest Larry Mullen Junior. Muzyk nie mógł wystąpić z powodu operacji szyi, pleców i stawów oraz wymaganej po tych zabiegach rehabilitacji. Chodziło o wyleczenie jego licznych dolegliwości wywołanych długoletnią grą na perkusji.
W Sphere zastąpił go przy bębnach urodzony w Wamel niderlandzki muzyk, Bram van den Berg, znany z pop-rockowej grupy Krezip, w której gra od 2004 roku. Był to pierwszy raz od 1978 roku, kiedy grupa nie grała w najbardziej znanym czteroosobowym składzie, który – oprócz Bono (prawdziwe nazwisko Paul David Hewson) i Mullena – tworzą gitarzysta The Edge (David Howell Evans) i basista Adam Clayton.
Skład taki funkcjonuje od 25 września 1976 roku. Wcześniej zespół działał pod nazwami Feedback i The Hype, a członkami byli też gitarzyści Dik Evans i Ivan McCormick. W niektórych publikacjach wymieniany jest również Peter Martin, ale on nie grał na żadnym instrumencie, tylko przyniósł wzmacniacz i gitarę na pierwszą próbę. Głównym inicjatorem wspólnego muzykowania był Mullen. Kiedy miał 14 lat, wywiesił na tablicy ogłoszeniowej w szkole kartkę o treści „perkusista szuka muzyków do zespołu”. Młodzi instrumentaliści ćwiczyli w jego domu, a kiedy już potrafili razem grać, wzięli udział w uczniowskim konkursie młodych talentów. Nie było w szkole prawdziwej sceny, więc wystąpili na treningowych matach. Tak zaczęło się ich wspólne granie. Swoją pierwszą EP-kę – już jako 4-osobowy zespół U2 w znanym do dziś składzie – nagrali w 1979 roku. Zawierała ona 3 nagrania i nosiła tytuł „U2 Three”. Ich pierwszy album to „Boy”, który ukazał się w październiku 1980 roku.
Klip do utworu „Street of Dreams” pokazał, że muzycy lubią atmosferę latynoskiej stolicy. Potwierdził to wybór miejsca na rozpoczęcie przyszłorocznej trasy, bo również w stolicy Meksyku, dokładnie 23 lutego, wystartuje ona na tamtejszym stadionie.