Śledczy zarzucają Królowi powoływanie się na wpływy w wielu instytucjach, od Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przez Ministerstwo Klimatu, komendy policji, samorządy aż po państwowe spółki energetyczne. W zamian za pomoc miał otrzymywać pieniądze, samochody do nieodpłatnego korzystania, wynajem wartego ponad 3,5 mln zł domu poniżej rynkowej wartości, pojechać na wycieczkę do Tajlandii i oczekiwać 3 proc. od wartego 100 mln zł kontraktu. Król nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że w Tajlandii nigdy nie był.
Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.
Już od
22,00 zł/mies
Subskrybuj